Wolna wola?

Im dalej w las tym bardziej zaczynam dostrzegać, że nad niczym nie mam kontroli, a stwierdzenie „wolna wola”, to ja nie wiem, kto wymyślił ;) No bo, co? Mam tą wolną wolę, robię co chcę, a i tak nic z tego nie wychodzi. Napisałam do Bliźniaka SMSa z życzeniami, nie odpisał. I się pytam teraz, NO I CO? Co mi po tej mojej wolnej woli? QPA! :D Żeby nie powiedzieć brzydziej ;)
Nie mamy nad niczym kontroli. Nad niczym. Jesteśmy tylko Simami i ktoś nami gra…
Dostaliśmy możliwość poznania najpiękniejszej na świecie miłości, ALE (bo przecież zawsze musi jakieś być) jeśli nie będziemy wykonywać określonej pracy nad sobą, to nici z bonusów i gratisów. Oczywiście, mogę mieć swoją wolną wolę i działać na przekór wszystkiemu, ale przecież wiem, że takim sposobem NIGDZIE NIE DOJDĘ :D Mało tego, będę cały czas cierpieć, drepcząc w miejscu :D Będę łazić w kółko i docierać do miejsc, w których już byłam, dopóki nie odpuszczę i nie zrobię wszystkiego zgodnie z WOLĄ BOŻĄ. Więc gdzie tu moja wolna wola? No gdzie? :) Nie ma czegoś takiego ;) To jedynie Bóg daje Ci wolną rękę żebyś sobie robił wszystko po swojemu, żebyś się sparzył i żebyś wrócił na klęczkach, prosząc o łaskę i miłosierdzie. Tak, jak ja w lipcu 2013 r., gdy myślałam, że wszystko mam pod kontrolą, a tu taki zonk, Bliźniak zniknął na miesiąc, wyrywając mi z rąk lejce, zabierając grunt spod nóg i wszelką stabilność. Leżałam wtedy na dywanie, zwijając się z bólu, prosząc o pomoc, która na szczęście przyszła…
Myślisz, że jesteś panem swojego życia? Aha :) To bardzo interesujące :) Rób tak dalej, ale nie znasz dnia, ani godziny, gdy zostanie Ci to odebrane, bo przegniesz pałę ;) Także, do zobaczenia „na dywanie” ;)
A jakie jest Wasze zdanie kochani? Jak to odczuwacie na sobie, podczas swojej drogi? Czy według Was wolna wolna istnieje, czy jest to jedynie dobrze zakamuflowany plan Boga? Co o tym myślicie? :)