Patatajenie chwilowo zakłócone przez łzawe tsunami

Wczoraj wieczorem, moje patatajanie po tęczy na jednorożcu, zostało zakłócone przez łzawe tsunami. Ani ja, ani jednorożec nie wiemy skąd to przyszło. Przecież chroni nas tęcza! Hmm…
Tak więc szlochaliśmy na zmianę, raz ja, raz jednorożec i trwało to jakieś dwie minuty. A potem wstaliśmy, otrzepaliśmy kolanka, otarliśmy oczka i dalej na tęczę. Dziś patatajemy sobie tak umiarkowanie, zastanawiając się dlaczego Bliźniak jest taki „gupi”… A może to my jesteśmy „gupi”? Hmm…

Boszsz… Czy po świecie chodzą już tylko same sobowtóry Bliźniaka, a zegarek składa się z samych 11:11 itp. oraz 12:38 albo 13:28, czy też 18:32 i 23:28???