Intensywnie i bardzo fajnie :)

Odpisane na wszystkie kilkanaście wiadomości :D Żeście się kochani rozpisali ;) Oczywiście możecie cały czas do mnie pisać, ale jednak zachęcam do odzywania się też na forum :) Razem raźniej :)
Co u mnie? No qrde, jest bardzo dobrze :D W weekend sobie w ogóle nie odpoczęłam, bo w sobotę trzeba było poświętować ANDRZEJKI, a w niedzielę moi drodzy pojechałam do Łodzi na mega mecz siatkówki :D Się działo! :D Teraz się z siebie śmieję, bo na początku tego roku, czytając swój horoskop na 2014 r., wyczytałam, że pod koniec roku bardzo się zainteresuję czymś, o co bym siebie nie podejrzewała :D No i masz :D Siatkówka :D Faktycznie, że teraz już bym siebie o to nie podejrzewała :D Grałam trochę w podstawówce i w liceum, uzbierało się trochę dyplomów, podkochiwało się w reprezentancie szkoły w siatkówkę, oj tak, to były czasy :D
Z większych rewelacji mogę Wam też powiedzieć, że z Błyskotem się w końcu zobaczyliśmy na żywo, no i cóż, było dosłownie tak, jak myślałam, że będzie. Jak tylko znaleźliśmy się w tym samym pomieszczeniu, od razu mnie zauważył. Coś nas do siebie przyciąga i nikt nic na to nie poradzi. Jak to dalej będzie, nie wiem, czas pokaże. W każdym bądź razie, ja nie zamierzam się przed niczym wzbraniać, bo co ma być, to i tak będzie i dobrze o tym wiem i ja i Wy.
Pewnie zapytacie, czy czułam miłość… Nie, nie czułam miłości. Czułam przyciąganie, czułam, że się znamy, ale miłość, jak przy pierwszym spotkaniu z Bliźniakiem – NIE. Czuję do niego mega sympatię i z jakiegoś powodu jest mi bliski, ale to wszystko, co mogę o tym czymś powiedzieć, jak na razie. Poczekamy, zobaczymy, co tam nam pisane ;)
Ogólnie czuję się rewelacyjnie :) Spokój w sercu, spokój w głowie :) Spokój, bo wiem, że nieważne, co się stanie, to i tak wszystko będzie dobrze :) Czy Bliźniak wróci, czy nie wróci :)
Przefantastyczne uczucie :) ZAAKCEPTUJ & PUŚĆ :)

P.S. Nie, nie zamknę bloga :) Przynajmniej na razie nie ;) hehe

16 Komentarze

  1. Uff, to dobrze, że nie zamykasz bloga. Ten blog jest potrzebny! :)
    Jestem chyba na podobnym etapie, spokój, cisza, pogodzenie. Co za ulga…

  2. Powiem Wam ze mam silną osbowość a raczej dotąd miałam-byłam wda lata temu szczęśliwa,zadowolona z siebie i tego co mam-fakt otworzyłam się na miłość a spadła z nieba….ta nie do opisania i własciwie bym już dawno to zamknęła-ale jak skoro czuję połączenie przez 24 godz na dobę…tylko jedna myśl a serce wali podwojną siłą w tym energia seksualna….czy wy wszystkie tak macie…..czasem myslę ze do spotkania niedochodzi ze względu ryzyka wpadnięcia w obsesję ale poznałam już pewne pary BP na necie-i jesli wyjście do sklepu stanowi problem bo tęsknią…..to raczej tak być niepowinno-jestesmy pełnią z nim czy bez niego
    A apropo zo dwa dni sie wściekam na niego albo siebie ze ciągle te mysli albo ze On ściąga Mnie!

    Ja chcę by to się sonczylo…wrócić do stanu jaki byl …..

  3. Uważam, że jest tak , że dopiero jak się spotkacie to się wszystko unormuje , bo brakuje Wam siebie i o tym myślisz ,a spotkanie uspokoi Was i pozwoli rozwinąć się tej relacji . Także działaj.

  4. Co nie :) Ulga nieziemska :) Już zapomniałam, jak to jest wstawać rano i się cieszyć i żyć normalnie. Ale na szczęście to wróciło i jest ze mną :)

  5. Ja osobiście nie poznałam jeszcze ani jednej pary Bliźniaczych Płomieni…
    Połączone fizycznie Bliźniaki, te które „znam” z sieci, to na pewno nie są osoby, które bez tęsknoty nie mogą do sklepu wyjść ;) Są to ludzie dojrzali wiekowo, bogaci w doświadczenia związane z BP, a nie żadne szczawiki, które każdy poryw serca uważają za coś najszczególniejszego na świecie ;)

    Ściąga Cię myślami, bo mu na to pozwalasz i się temu poddajesz. Musisz wziąć się w garść. Kochaj, ale nie zatracaj się w tym. O to chodzi.

  6. Każda para ma co innego do przejscia ma inne zadania…inna przeszłość. Przez zupełnie różne sytuacje zostaliśmy rozdzieleni. Z tego co wiem chodzi o otworzenie tej sytuacji wtedy zazwyczaj sie spotykamy w momencie gdy nas rozdzielono… dlatego mówi się , że są to spotkania zaplanowane przez BP ale wcale nie do końca. dlatego sa w różnym okresie czasowym. Cel i zadanie jest dla każdej pary inne w zależności co sie wydarzyło. Ja wiem , że u nas było to nieślubne dziecko w związku z mezaliansu, które zostało nam odebrane a my rozdzieleni. nie bede sie tu dzielić tym info ale ta sytaucja wyjaśnia dlaczego tak baliśmy się swojej bliskości wszystko było dokładnie zaplanowane by nie popełnic błedów przeszłości. Wiem też , że naszym zadaniem jest właśnie to co zostało utracone tzn . dziecko ,rodzina która została nam odebrana… wszystkie stany emocjonalne jakie temu towarzyszyły wyszły bardzo w naszym związku. wszystko połaczyło się w całość gdy dostałam wiadomość o naszej przeszłości. ale wszystko w swoim czasie do nas przychodzi.

  7. A ja powiem Wam że caly czas zagłębiam wiedzę o tych spotkaniach-piszę z osobami ktore tego doświadczają albo sa z BP -wiem jedno że może dojść do spotkania nawet jeśli niema rownowagi do konca-gdyby to byl warunek to niebylibyśmy razem w wielu wcieleniach a tam z rownowaga pewnie bylo o wiele gorzej-teraz jest szansa przez pracę wewnętrzna i ujrzenie ”Pełni”w sobie połączenie dla Dobra Ogólu-wiec biorę się za oczyszczanie przekonan dotyczących związków-wiem że trochę sabotuję to Spotkanie bo zawsze trzymałam mężczyzn na dystans.

    Do koleżaki ”GOŚĆ”-piszesz cos ciekawego-bo w podswiadomosci paietamy ze lęk bierze sie z jakiejs przyczyny-szybko to wychodzi w regresji ale znalezc Profesjonalistę…
    Polecam kiążkę ”Prawdziwa jest tylko miłość”-Briana Weiisa-jak Przeznaczenie bierze gorę-gdy jest Plan że mają się połączyc-zadna siła wtedy tego niepowstrzyma-wtedy przychodzi Pomoc z Wyższych Planow

    Będę teraz regularie przywolywać Bliżniaka Modlitwą i afiramjami i są polecane techniki-jest pewna Dziennikarka Małgorzata Stępien ktora poznala 20 par BP i prowadzi Kursy Przywolywania-podobno spotykają się od 2 tygodni do 2 lat-jeśli sie wezmie za pracę nad tym.

    W Prawei przyciągania jest zasada-najpierw trzeba stworzyć wszystko wraz z pozwoleniem na przyjście w umyśle i myśleć o tym czego chcemy……a skoro jednego dnia czujemy radosc i nandzieję a potem depresja i na nie…to te sprzecznosci opóżniają a ja jestem świadoma że to robię….moze jeszcze się ciut boję…

  8. Jest to ciekawe , bo przeżyte na „własnej skórze” :) co do książki myśle , że bardzo interesująca może być . Czasem regresja nie jest potrzebna i chyba to była jakaś pomoc wyższych planów ;) Po prostu dostałam te wiadomość w śnie. bardzo realistycznym i w ciągu dnia miałam uczucie jakby wodę , falę która przelewa mi się przez ucho aż na moment przestałam na nie słyszeć.. wtedy spytałam co jest więc tym naszym celem… wtedy pod moje nogi podjeżdża wózek z niemowlakiem dosłownie. Wszystko mi się po prostu poskładało w całość. Te nasze lęki często wynikają z przeszłości . Niemniej ja wiem , źe to na pewno przeznaczenie. Myślimy pozytywnie to też ważne.

  9. Koleżanko gość-czy jesteś już ze swoim BP jestem tu od niedawna…
    Ja rok temu gdy z Nim pisałam jeszze-miałam jasne wizje n jawie-transy.Poniewz słucham czasem Sarah Brightman a je teledyski i nagrania wiązą się jakby z Egiptem i tymi czsami-moje cialo pewjego dnia wpadlo w trans i tanczyłam doslownie jak w tyh czasach i wiem ze tam byłam z Nim…jak mu to powiedzialm On wiedział o tym tancu…wogle ja dopiero otwiera wrota wspomnien a raczej one same sie dzieją i wiem ze tez zylam z Nim w innych miejscach i jest w tym milośc do tanća-obydwoje to mamy….ale coz raz mam nadzieje raz nie…więcej lekow ma On ale i ja i trzeba to przekroczyć..
    Apropo skąd jesteś ”Gościowa”koleżanko…

  10. Trzeba przekroczyć ten lęk to jedyne wyjście. a ja jestem z sąsiedniego województwa z Wielkopolski ;)

  11. ”Gościowa”koleżanko-napisz jak tam teraz z Twoim Blizniakiem..ja swojego pogonilam znowu…to napiecie i to milczenie jego mnie doprowadza do szału….nieumiem zyc z tym połączeniem…
    Jeśli chcesz odezwij sie też na meila
    rozswietla@interia.pl

  12. Mój Bliźniak się boi…wiem, że z tym walczy i uda mu się.Ciężko nie wpadać w szał wiedząc że masz Go na wyciągnięcie „ręki” jest na drugiej stronie…To tęsknota nie połączenie tak boli. Ale damy radę koleżanko ;) to nie takie złe jak malują ;) musimy być silne a dojdziemy do celu:) Wszystko jest w Nas odpowiedzi są w Nas:)

  13. Tak…obym go do konca niewystraszyła jazdami..bo mimo iz mniej sie boję to też się boję ale tak Pragnę już tego Spokania ze mam gdzies wyniki…czy sie dogadamy czy nie..liczy się tylko to uczuię i ten Magnetyzm…….Im bardziej go gonię tym bardziej czuję….wkurza mnie to ze juz o niczym innym niemysle i niegadam…jestem ciezka dla otoczenia i siebie heehheeh

  14. No tak zgadzam się liczy się tylko te uczucie:) ja też już o niczym innym nie gadam ;) wiem, że będzie dobrze:)

  15. Heheh niewiem czy ta synchronicznosc godzin czasem nieoznacza tego spotkania-nawet piszac do niego okazlo sie ze jest np 11:11 a Ty koleżanko napisalas o 17:17…to juz spaczenie..ale co spojrze na godzinę jest Blizniacza Godzina…i tak mam od poznania Jego…

    Będzie w koncu dobrze,….bo nic niedzieje się be powodu…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.