Kiera Cass – cytat

- Kocham cię – powiedział po prostu. – Powinienem był ci to powiedzieć już dawno temu. Może gdybym to zrobił, udałoby nam się uniknąć wielu głupich błędów. Z drugiej strony – dodał, zaczynając się uśmiechać – czasem myślę, że to przez te wszystkie przeszkody pokochałem cię tak bezgranicznie.

- Kiera Cass
„Jedyna”

Śmiechowo :D

I kolejny dzień dobiega już końca, a ja HAPPY :D A przecież w sumie nic się nie stało ;) Czuję miłość :) Dużo miłości :) Sam fakt, że jestem zdolna do tak wielkiej miłości, to już jest prawdziwy cud :) Prężnie idę do przodu i patrzę przed siebie, a nie pod nogi. Jest wspaniale :)
Wczoraj ktoś mnie „wyłączył” przed „Prawem Agaty” :D Nie wiem, kiedy usnęłam, o ile o uśnięciu można tu w ogóle mówić, bo słyszałam, że TV jest włączony, że pies się bawi swoją piszczałką, a jednak byłam w jakimś innym świecie i… widziałam Bliźniaka, jak się modli. Jak go zobaczyłam, to miałam taki dziwny odruch, że chcę do niego podbiec, ale w tym samym momencie się ocknęłam i już byłam w realnym świecie. Ale obraz modlącego się Bliźniaka ze mną pozostał… Położyłam się do łóżka po północy, ale nie mogłam usnąć. Moje myśli leciały do Bliźniaka. Ale mi nowość ;) hehe W każdym bądź razie, jak już przechodziłam w początkową fazę snu, to nagle usłyszałam jego głos, jak mówi do mnie: Moja droga, ja Cię kocham…pomożesz mi?
I odpowiedziałam mu, że oczywiście, że mu pomogę, ale musi wykazać się inicjatywą i zrobić jakiś krok, żebym wiedziała, jak mam mu pomóc… I zasnęłam całkowicie. Ale oczywiście to by było nienormalne, gdybym się nie przebudzała w nocy, tak więc przebudziłam się dwa razy aż :D
A dziś też fajna sytuacja, bo poprosiłam koleżankę z innego wydziału, żeby mi sprawdziła, gdzie trafiło moje pismo. A ona do mnie: To ja Ci podam numer do kierowniczki – 32823.
No nieee :D – pomyślałam. Nawet w obcych numerach telefonu mam nasze daty urodzenia :D Śmiechowo :D
Dzwonienie w uszach się nasiliło i blaski & błyski również :) Żyć, nie umierać :)

KOCHAM! KOCHAM! KOCHAM! :)

Kolejny pozytywny dzień :)

Kolejny bardzo dobry dzień, z uśmiechami i pozytywnym myśleniem :) Kochani, jak mi lekko! Tak długo o to walczyłam i w końcu mi się udało wyjść z tego całego dołka. Nie zadręczam się myślami o Bliźniaku, dlaczego tak, a nie inaczej. Puściłam to, naprawdę to puściłam :) Zostawiam wszystko Bogu i dalej idę prężnie do przodu :) Mam tyle rzeczy do zrobienia, że ojej :D
Kochani, to naprawdę jest możliwe, wyjść z dołowania się i zacząć myśleć pozytywnie :) Wystarczą dobre chęci i AKCEPTACJA tego wszystkiego. Nikt z nas się o to nie prosił, ale dostaliśmy to i musimy z tym żyć. To jest możliwe :) Zajrzycie w głąb siebie, zacznijcie dostrzegać pozytywy, zacznijcie żyć na nowo :) Teraz jesteście piękniejsi wewnętrznie, co emanuje również na zewnątrz :) Światło jest w Was :) Zawsze było :)

Hans Solo – cytat

„Odnaleźć takie oczy
W których potrafisz dostrzec swoje
I znaleźć dłonie
Kiedy je dotkniesz wiesz, że będą także twoje
Odnaleźć serce, które wybija twój rytm
I znaleźć miejsce
By dzielić się nim, weselić się tym
Dawać i brać, budzić się i spać
Patrząc w tą samą twarz
Mając pewność, że to ta a nie inna
Tu być powinna
Widząc, że ta twarz
Odzwierciedla twoje ja”

- Hans Solo „Syjon”

Rok i dziewięć miesięcy

Mimo, że dziś tak deszczowo i pochmurnie, to mam rewelacyjny dzień :) Serio, odkąd to wszystko puszczam, to jest ewidentnie inaczej. Jest bardzo pozytywnie :) Akceptacja drogi Bliźniaka i akceptacja tego, że nie musi być zgodna z moją, to jest to :) Klucz :)
A poza tym dziś moje małe „święto” ;) Dziś mija rok i dziewięć miesięcy od „pierwszego spotkania” z Bliźniakiem… Rok i dziewięć miesięcy na emocjonalnym roller coasterze.
Ten blog to najlepszy dowód na to, co przechodzę, co się ze mną dzieje i co jeszcze przede mną.
Jak już kiedyś powiedziałam, nie powstał on po to, żeby komuś się coś podobało albo żeby non stop słodzić, że będzie dobrze, ale żebyście wiedzieli, że nie jesteście sami i że ja też mam wzloty i upadki związane z tą całą drogą, która nie jest wcale prosta, ale bardzo wyboista. Ale co ja się będę tłumaczyć ;) Kto wie, ten wie ;)

Z dedykacją dla wszystkich lusterek :) Szczególnie dla mojego najukochańszego J <3

Listy do Julii

I naogląda się taki Bliźniaczy Płomień filmu „Listy do Julii” i tak myśli sobie potem: 50 lat? Spoko, mam tyle, mogę poczekać ;)
Och losie ;)
Swoją drogą, to jest PIĘKNY FILM. Jeśli ktoś nie oglądał, to polecam :) A tak w ogóle to jeden z trzech filmów, o których ostatnio intensywnie myślałam, że chcę obejrzeć i voila :) Puścili :) Wczoraj też puścili jeszcze jeden, który chciałam obejrzeć, a dziś i jutro puszczą ten trzeci :) Jupi :)