Bratnia Dusza – mój wiersz

Z serii „moja radosna twórczość” ;) Znowu bez tytułu, bo tak najbardziej lubię. Ale może „Bratnia Dusza”? Hmm…
Napisałam to, gdy jeszcze nie wiedziałam o Bliźniaczych Płomieniach. Nie pamiętam kiedy dokładnie, bo nie mam zwyczaju wpisywać daty w wierszach, wierszykach itd. Ale chyba jednak zacznę to robić.

Żyjesz w określonym schemacie…
żyjesz, ale trochę tak, jakbyś nie żył wcale.
Trzymasz się reguł,
idziesz wytyczoną ścieżką.
Codziennie to samo,
ci sami ludzie, te same miejsca.
Aż tu nagle ona…
nie pasująca do żadnego schematu,
daleko od Twojej ścieżki.
Inna niż wszystko, co znasz,
a zarazem taka znajoma…
Bratnia Dusza…

5 Komentarze

  1. Piekne..ja mysle, ze moze swiadomie jeszcze nie wiedzialas o istnieniu Twojego Blizniaka, ale Twoja Dusza doskonale juz to wiedziala i przygotowywala Cie jakby na to..Nie ma „przypadkow”, zwlaszcza jesli chodzi o Blizniakow:)

  2. Marzenko, myślę dokładnie tak samo :) Na to składa się również wiele innych wątków w tym zerwanie zaręczyn i rozstanie z narzeczonym, mimo że na początku myślałam, że on już będzie na zawsze.

  3. Ja gdy przeanalizuje wszystko co sie dzialo w moim zyciu przed spotkaniem Blizniaka to czasem az smiac mi sie chce, bo wszystko wskazywalo na to ,ze caly wszechswiat pracuje na to abysmy sie o Sobie dowiedzieli:) Czasem rzucalo na lewo i prawo ,ale bylo to konieczne aby zobaczyc ,ze na koncu tego kryje sie piekny prezent w postaci Blizniaka.:)

  4. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że dopiero teraz się to widzi, jak już się zaczęła akcja z Bliźniakiem :D Ja kiedyś strasznie narzekałam na to, że sobie z nikim życia nie mogę ułożyć, a teraz mówię, że to było błogosławieństwo, bo to bardzo trudne, mieć Bliźniaka i dodatkowo być w innym związku. To jest wręcz straszne…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.