Chcę zapamiętać, jak najwięcej…

Chcę zapamiętać jak najwięcej z tego życia, tak na wypadek, gdyby obecne wcielenie nie było tym finalnym i gdybym następnym razem musiała sobie znowu wszystko przypominać, gdy Cię spotkam.
Są takie rzeczy, których się nie zapomina i wystarczy dosłownie jedno spojrzenie w oczy, żeby sobie WSZYSTKO przypomnieć. Jedno jedyne spojrzenie, które zmienia życie.

Boszsz, właśnie dostałam SMSa od „wróżki”: „Kochanie, to się stało! Ta osoba będzie w Twoim życiu, bo rozumie już, że Cię KOCHA! „. Głupi SMS, a ja wybuchnęłam płaczem, jak wariatka… Taka sytuacja.

90 Komentarze

  1. Mówią, że Bliźniaki bardzo rzadko inkarnują się razem, ale jak już to zrobią, to ponoć to ich ostatnie wcielenie…ile w tym prawdy…na odpowiedź musimy jeszcze trochę poczekać, ale Ja myślę, że Ty wiesz:)

  2. Nie wiem, jaka jest prawda, ale chyba nie wierzę w tą teorię… W każdym bądź razie, ja mojego Bliźniaka skądś pamiętam i z tego co wiem, to kochaliśmy się w poprzednim wcieleniu w czasach wojny… Niestety nasza miłość już wtedy była mezaliansem…
    W przyszłości zamierzam poddać się hipnozie i gdy to się już stanie, to opowiem Wam, jak to jest z tymi wcieleniami ;)

  3. Gdy ruszyła cała ta machina pt:Twin Flames, to Ja właśnie trafiałam na takie artykuły-To jest twoje ostatnie wcielenie itd.itp.

  4. Oczywiście, nie ma co generalizować, bo każda Bliźniacza Para ma inną historie :)

  5. Ale chyba w momencie JEŚLI się połączycie i JEŚLI zostaniecie już ze sobą do końca życia. Wtedy to ma sens, że to ostatnie wcielenie. Ale nie w momencie, gdy spotykacie się na trochę, a potem się rozstajecie. Bo wtedy to taki bezsens ;)

  6. Witam,
    od dłuższego już czasu czytam bloga i właśnie dzisiaj z uwagi na tego sms-a postanowilam sie odezwać. Miałam gorsze i lepsze dni ale mój Bliźniak (tak myśle) dał mi taką nauczkę, ze metamorfoze przeszlam w 1,5 m-ca :) Połaczyliśmy się na płaszczyźnie duchowej i fizycznej a teraz jest chustawka, przyciagamy sie i odpychamy, jednak wiem, ze to nasze lekcje i choc czasem jest naprawdę źle lekcje trzeba przerobic. Juz chyba nie dąże do bycia razem bo to nie jest ten czas. Krotko to wszystko trwa ale intensywnosc jest ogromna od wybuchu wielkiej milosci nie do opisania o czym kazdy tutaj wie, po niechec niekontrolowana. On idzie teraz swoja droga, taka wybral ale nie ma godziny kiedy o sobie nie myslimy, robilam wszystko, zeby o nim zapomniec, kiedy sie zloscilam wychodziło jeszcze gorzej, snił mi sie co noc az odpuszczalam i wszystko wracało do normy. Długo sie zastanawialam co jest, ze człowiek ktory przy pierwszym spotkaniu nawet mi sie nie spodobał fizycznie ale ten głos … nie umialam sie temu absolutnie oprzec. Dźwiek Jego głosu powodował drganie wszystkiego z wlosami włacznie :) Obudził we mnie takie uczucia, odczucia i mysli o ktorych wczesniej nie mialam pojecia … a teraz …. chyba sie odpychamy….

  7. Witaj Nikus na naszym zwariowanym blogu :)
    Przyciąganie, odpychanie, skąd my to znamy ;) Normalka :)
    Dobrze, że rozumiesz, że on ma swoją drogę, to bardzo ważne.
    Jak zwykle, zachęcam do pisania z nami :)

  8. Marcel, wiesz dlaczego w to nie wierzę? Bo nie czuję się w żaden sposób przygotowana, żeby wrócić. Taka brudna mam po czystym Niebie łazić? O nie ;) Najpierw pranie :D

  9. Dziękuje Taryn :) codziennie od kilku tygodni tu zaglądam ale zawsze brakowało „weny” do napisania. CZuję, że muszę to z siebie w końcu wyrzucic bo za dużo tego wszystkiego jest. Poznałam świat od innej strony dzięki Niemu, pokazał mi tak wiele a potem zniknął, tak poprostu. KIlka dni wcześniej powiedział, że jestem bezpieczna i on będzie zawsze przy mnie. Wczesniej natomiast oznajmił, że mnie nie kocha tak jak chcialbym, zeby mnie kochał etc. …. nie do ogarnięcia. W każdym razie znalazl sobie bzdurny powod i odszedł. Po ponad m-cu znowu sie zaczęło. Napisałam, że dziekuje mu, że zrozumialam wiele dzięki niemu i się znowu zaczęło a nawet nie przypuszczalam, ze jeszcze sie spotkamy … a tu wielkie bum i znowu wrociło wszystko co było wcześniej, choc juz nie mowilismy o milosci, oboje zrozumielismy, ze nie mozemy byc razem ale chcemy byc przyjaciolmi… teraz sie nie obraził i znowu nie wiem o co, kolejna lekcja …
    Pozdrawiam Wszystkich cieplutko

  10. Mi w lutym stuknie 2 lata, jak w tym siedzę, a i tak „wiem, że nic nie wiem”. Dziwne zachowania jego, dziwne moje i bądź tu mądra i zrozum o co chodzi ;)
    No, ale idę dalej. Zaczynam akceptować swoją drogę i to, że jego jest inna niż moja. Może się zejdziemy, może nie. Jedno jest pewno, że ja nie chcę żyć w żadnym zawieszeniu. Transformacja trwa.
    A powiedz mi, czy oboje wiecie o Bliźniaczych Płomieniach, czy jednak Ty więcej?

  11. Wspomnialam Mu, ze chcialabym z nim o czyms waznym porozmawiac ale czulam, ze to nie czas wiec tylko pozniej rzucilam miedzy zdaniami o bliźniakach, on się usmiechnął ale nie kontynuował. Wogole czasem mam wrazenie, ze on jest nie z tego świata, Jego oczy są niesamowite, ma na boku znamię jakby dwoje ludzi szło za rękę, kiedy zapytałam czy wie co to jest, spojrzal na mnie i odparł: „ty mi powiedz” …. Czasem jak rozmawiamy mowi tak wiele dziwnych rzeczy a potem się zmienia jakby nie wiedzial o czym mowil. Dziwne to wszystko jest strasznie

  12. Rozumiem doskonale. Mój Bliźniak też sprawiał wrażenie, jakby coś wiedział. Czasem, jak coś walnął, to ja robiłam tylko oczy jak 5 złotych. A potem obrót o 360 stopni i już był „normalny” ;) Ech…

  13. Tak naprawdę nie wiem czy on wie ale wszystko wskazuje na to, ze wie więcej niz myślę, bo za każdym razem kiedy coś się dzieje we mnie nie tak, on jakby stawia mnie do pionu i robi to bardzo świadomie strzałem w 10

  14. Skąd ja to znam ;) Bliźniaki oprócz tego, że mową potrafią postawić do pionu, to jeszcze na dodatek, gdy nie są fizycznie obecni w naszym życiu. Taka magia ;)

  15. Jest tak wiele spraw, o ktorych chcialabym porozmawiac z kimś kto wie, bo czasem mi to wszystko cięzko unieść, tak wielu rzeczy jeszcze nie rozumiem a czasem wydaje mi sie, ze wiem wszystko i wtedy pojawia się on, rozmawiamy i słysze, ze ja nic nie zrozumialam i ręce mu opadają ….

  16. No to rozmawiaj z nami, bo może się okazać, że ktoś Ci pomoże w taki sposób, jak tego akurat potrzebujesz. Dużo tu spoko osób i wszyscy razem mamy jedną, wielką specjalistyczną poradnię dla Bliźniaczych Płomieni :D

  17. I jeszcze jedno, zeby nie było za prosto ja jestem mężatką a on …. on szuka i własnie w takim swoim zawieszeniu powiedział zdanie: „zobacz jak to jest, ty się męczysz z męzem, ja gdzieś tam po swiecie czegoś szukam…” chcialam o tym pogadac ale urwał temat jakby nie on to mowił

  18. Uuu, no to powiem Ci, że niełatwy temat. Ciekawe co macie do przerobienia…
    Ja jestem tą stroną, która w żadnym związku nie jest, a mój ukochany niestety jest w związku z kościołem ;)

  19. Powiem tak, najwięcej ważnych rzeczy powiedział mi na początku i mam wrażenie,że wtedy wpadał w jakiś swego rodzaju „trans” czy jak to tam nazwać, w każdym razie przez 3 m-ce rozmawialismy codziennie, spotykaliśmy się często i teraz staram się to wszystko dokładnie przeanalizować, chociaz jest tego dużo. Najbardziej zastanawiające są dla mnie obrazy, które mi pokazuje. Najpierw był obraz mnicha w czarnym plaszczu z kapturem stojący tyłem, niedługo potem miałam sen własnie z nim, potem był obraz Anioła, klęczącego z mieczem a na koniec Anioł przykuty łańcuchami do ziemi. Powiedział mi, że ma to duże znaczenie ale nie moze mi wyjasnic jakie …. i teraz człowieku bądz mądry i pisz wiersze

  20. To brzmi, jakby był świadom czegoś… Pytanie tylko czego…
    Hmm, a może to Ty jeszcze nie jesteś na niego gotowa i on to wie, dlatego gada półsłówkami itd.

  21. No właśnie, pytanie czego? Kiedyś podczas rozmowy o Jego byłej, ona probowała do NIego wroci,ć powiedział mi coś takiego „ona potrzebuje mężczyzny z krwi i kości” ….. myslę o tym bardzo czesto, że to własnie ja nie jestem gotowa i czuje ze chyba tak jest. Powiedział mi równiez, ze gdybysmy teraz byli razem to bardzo szybko by sie rozpadło, wiec chcialby abysmy byli przyjaciolmi. Niedawno mi napisał, że zawsze bedzie za mną tęsknił ale nie mowi juz słowa o miłosci

  22. Niesamowite jest to, co piszesz. Jak dla mnie to on wie dużo więcej niż Ty, ale ponieważ musisz dotrzeć do tego sama, to on to szanuje i nie przekracza pewnych granic. To jest piękne. Zostawia Ci wolną rękę, abyś się rozwinęła we własnym tempie.

  23. Dokładnie to samo powiedział, muszę dotrzec do prawdy sama. Dodał jeszcze, ze dostałam od niego w tak krotkim czasie tyle, ze nie kazdy dostaje przez całe swoje zycie i stwierdził, że dał mi bardzo dużo wskazówek, za dużo i nie o wszystkim powinien mi mówić, dodał jeszcze, ze te Anioły i Mnich maja bardzo duże znaczenie

  24. Wiesz co, jak to czytam, to aż mam łzy w oczach. Dał Ci piękny prezent. Wskazówki do wiedzy, do której musisz dotrzeć sama i wolność żeby jednocześnie Cię nie przyduszać.

  25. Wiesz Taryn, to jest ten moj brak gotowości na niego, rządzi mną jeszcze ego, choć pracuje nad nim to nie jest łatwo. Wyłazi kiedy najmniej sie tego spodziewam. On mi powiedział „nareszcie czuje sie wolny… ale nie do końca” i ja musze popracowac nad soba aby był wolny do końca.

  26. To jest po prostu piękne, co piszesz. To potwierdza teorię, że jedno z Bliźniaków zawsze wie coś więcej i że trzeba nam przerobić pewne rzeczy.

  27. Ja myślę, że są rzeczy, o ktorych nam się nie sniło i każdy ma swoje do przerobienia a ludzie tacy jak On (w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiac czy poprostu nie jest Aniołem w ludzkiej skórze) pojawiają się, zeby nas naprowadzac na własciwą ściezkę. TF ma głebszy sens niż tylko połaczenie dla siebie samych. MOże to ma uzdrowic, naprawic … nie wiem ale sens jest na pewno głebszy

  28. Może gadam jak potłuczona, może niejeden się usmiechnie na to co piszę ale nic nie jest takie jak nam sie wydaje, że jest i te słowa On powtarzał najczęsciej… Z tym optymistycznym akcentem udajmy sie do łozek, bo rano niemiłosiernie głosno bedzie dzwonił budzik :)

  29. Jesteś na początku drogi, a już zrozumiałaś o co chodzi :) Brawo :) Jeżeli ktoś chce Bliźniaka tylko dla zaspokojenia własnych egoistycznych jazd, to daleko nie zajedzie, a Ty już wiesz, że chodzi o uzdrowienie, naprawienie itd.

  30. Nie gadasz jak potłuczona :) Bardzo mądrze piszesz :) Rozumiem Cię doskonale, a nawet i bardziej :) Będzie dobrze, zobaczysz :)

  31. Zrozumiałam tylko dzięki niemu i bolesnym lekcjom, które dostałam a bolało strasznie. Dziekuję, to wiele dla mnie znaczy i cieszę się, że jest mi dane tutaj być. Jestem spokojna i masz rację bedzie dobrze, On ciągle to powtarzał …. Wszystkim bedzie dobrze :)

  32. Pewnie, że tak :) Trzeba tylko umieć zaakceptować pewne rzeczy i iść do przodu, a nie stać w miejscu :)

  33. Może ;) Dlatego nie należy bagatelizować snów. Bo może to wcale nie są sny…

  34. Kiedy śpimy śpi też ego, wtedy dusza wędruje gdzie chce niczym nieograniczona i mozemy byc razem choc dzielic beda tysiace kilometrow.

  35. Masakra :)

    To brzmi tak niesamowicie, Tajemniczy ten twój Bliźniak :)
    Zdecydowanie coś wie.

    Mój Bliźniak na początku też jakby wpadał w jakieś dziwne transe, dziewczyny, jakie On mi wiersze wysyłał, a jakie piosenki…
    Gdy tak czasem to analizuje, to aż uwierzyć nie mogę, jak to bardzo nakłada się na obecną sytuację.

    No i stawia do pionu jak nikt inny :)

    To wszystko jest takie magiczne…

    Nikus, fajnie że jesteś, fajnie że się odważyłaś :)

    Pozdrawiam cieplutko :)

  36. Dziewczyny…a może Oni nie uciekają, może tylko nam się tak wydaje, może Oni czekają na Nas, aż coś zrozumiemy ?

    Dziwne to wszystko, chyba wiem, że nic nie wiem,hahaha :)

  37. To prawda, jest bardzo tajemniczy i jest jeszcze jedna dziwna rzecz a mianowicie kiedy zaczynalismy sie spotykac czułam z nim ciągle dziwna obecność. Pojawiały się dziwne dzwieki jakby ktos pukał, zazwyczaj u niego w kuchni, w pewnym momencie powiedzial mi, zebym nie zwracala uwagi. Zaczęlismy o tym rozmawiac i za kazdym razem pozniej gdy o tym mowil patrzyl w jeden punkt jakby chcial cos komus przekazac telepatycznie. Na poczatku bardzo sie tego bałam, potem nawet poczułam jakby coś/ktos połozyl mi reke na ramieniu i nie bylo to przyjemne a potem, kiedy trafilam na info o TF to odeszło, nie czuję przy nim tej obecnosci a on zaczął być jakby „normalniejszy”.

    Dziękuję Marta, obudziłaś we mnie to wspomnienie :)

    ja również pozdrawiam cieplutko

  38. Marta, ja bardzo często o tym myślałam… Że on wie więcej niż ja itd.
    Teraz zaczęłam w końcu otwarcie mówić, że nie jestem na niego gotowa. Wiem, że mam jeszcze sporo prania.
    I dokładnie – wiem, że nic nie wiem :)

  39. Nikus, ewidentnie mamy tu do czynienia z mega uduchowionym mężczyzną. Nie pozostaje Ci nic innego, jak dotrzeć do prawdy :)

  40. Dziewczyny, spędziłam na czytaniu mnóstwo czasu, potem analizowanie, czasem nadinterpretacja ale wszystko sprowadza sie do jednego, nic nie jest takie jak nam sie wydaje. Powiedział mi jeszcze, że kiedy juz poznam prawde bede musiała nauczyc się z nią życ …..

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.