Czekanie na gest…

Wiem, że te wszystkie SMSy od wróżek są o dupę potłuc, ale ja dzięki jednemu z takich SMSów dowiedziałam się, co mi jest. Było w nim napisane: „On jest Twoją miłością karmiczną.” A dostałam go po tym, jak leżąc na dywanie, wyłam i błagałam Boga o jakikolwiek znak i pomoc. Wczoraj też dostałam SMSa: „KOCHA CIĘ i tęskni, wciąż o Tobie myśli i czeka na Twój gest! Ta miłość jest Ci pisana…” I bądź tu mądra do cholery jasnej… Jakoś ostatnio nie zareagował na mój gest znad morza. Na wcześniejszy gest, gdy zapytałam, czy mogę przyjść do niego, jak jeszcze tu był, też nie zareagował. Więc czego on ode mnie oczekuje? No czego? Mam wypruć sobie flaki i napisać krwią, że go kocham najbardziej na świecie? Boże… Równie dobrze mógłby znaleźć pod habitem jaja i sam wykonać gest w moim kierunku! Przepraszam, że jestem dziś wulgarna, ale taka jest prawda.
Dlaczego nie pociągnął mnie za język, gdy powiedziałam NIE. Przecież dobrze wiedział, że TAK, TAK, TAK! Wiedział to od początku. Od samego cholernego początku. Od 17 lutego 2013 r. wszystko było w moich oczach. WSZYSTKO. I nadal tam jest…

Kocham Cię człowieku. Kocham najbardziej na świecie. Ponad wszystko. KOCHAM.

27 Komentarze

  1. No nie wiem czy powinnaś go obwiniać za swoje lęki , dumę, blokadę whatever … Nie powiedziałaś mu, no chyba, że on też nie. Ale jeśli jedna strona się otwiera i przyznaje do tego że Ona jest miłością życia to już wtedy piłka jest po drugiej stronie :)

  2. Nie obwiniam go. Już nie. Obwiniam siebie najbardziej za to wszystko. Za to,że mu wysyłałam sprzeczne sygnały itd. A to co napisałam, to jest wręcz krzyk o jego zielone światło dla mnie. Niech mi je tylko teraz da, a powiem mu wszystko…

  3. ehhh …. myślę że Cię też bardzo kocha … i myśli o Tobie …
    a nad morze jeszcze zdążycie pojechać :)

  4. Do Starej Janiny: Pojechałabym z nim gdziekolwiek by chciał, ale niech da mi jakiś mały znak…

  5. Może trochę się obawia … że będzie tak jak było wcześniej …
    bo to nie miłość kiedy jedno płacze a drugie …. ;(
    Do Taryn :)

  6. Do Starej Janiny: Widzisz, ja się bardzo obwiniam za moje postępowanie, za to, że wysyłałam mu sprzeczne sygnały :( Ale potem chciałam to odkręcić, ale on już był na to „nieczuły”…

  7. Zdecydowanie jest coś, czego Oni się boją, możemy się tylko domyślać…
    Kiedyś mój P chciał zabrać mnie do Paryża, albo chociaż do Pragi, ciągle to przekładałam, bo to, bo tamto…
    Dziś rzucam wszystko i tak jak stoję,jadę z nim nawet na koniec Świata, gdyby chciał…Gdyby tylko dał mi szansę to wszystko naprawić.

  8. Taryn, jeszcze rok temu tak jak ty, czekałem na kontakt od BP, denerwowałem się dlaczego nie odpowiada na mój kontakt, byłem zrozpaczony, a trwało to u mnie latami. Gdy się dowiedziałem, że wyszła za mąż był to dla mnie jak cios nożem prosto w serce- ale ta wiadomość bardzo mnie zmieniła i popchnęła do zmian, już nie jestem tym samym cżłowiekiem sprzed roku- nie wiem czy teraz jestem lepszym czy gorszym bo nie mam w zwyczaju siebie oceniać.
    Teraz zrozumiałem, że już nie mogę nic zrobić i nawet nie ma sensu dalej rozpaczać, ona ma wolną wolę, wybrała inną drogę życia beze mnie i muszę to uszanować czy to mi się podoba czy nie, choć nadal o niej bardzo często myślę i pewnie będę do końca życia i pewnie ona o mnie też.
    Dam ci dobrą radę, zastanów się czy warto lamentować, ciągle się smucić, i czy nie lepiej uszanować to że twój BP wybrał zupełnie inną drogę i cieszyć się że spotkało ciebie coś wyjątkowego.

    Musimy szanować wybory naszych bliźniaków, czy nam się to podoba czy nie przecież to też są ludzie!

    Oczywiście postępuj tak jak uważasz.

  9. Do Fila: Na razie, z tego co wiem, to droga została wybrana za niego, a on się temu poddał, bo musiał. Rozumiem, że jest skołowany tym, co do mnie czuje i tym jak się zachowywałam. Wszystko się ze sobą zbiegło w jednym czasie i utworzył się taki supeł, że nie wiadomo, z której strony złapać żeby to rozplątać.
    Jeżeli on zostanie w kapłaństwie, spoko, niech sobie tam zostaje. Ja nie mam zamiaru go namawiać do wystąpienia. Nigdy to nie było moją intencją. Ja tylko bym chciała żeby dał mi szansę się w końcu przed nim otworzyć i wyznać mu wszystko. Jedną, ostatnią szansę… A dalej niech się dzieje, co chce.

  10. Taryn, Moja BP, prawdopodobnie też nie wyszła za mąż z czystej miłości tylko musiał być jakiś inny powód, no ale pomimo tego dla mnie sprawa już jest zamknięta, bo absolutnie w żaden sposób nie przyczynię się do rozpadu małżeństwa nawet w myślach. Pozostawiam wszystko losowi, ale też nie będę biernie czekać tylko będę starał się ułożyć sobie życie z kimś innym a czy mi się to uda to już inna sprawa, no ale koniec bierności- muszę w życiu jeszcze wiele osiągnąć i wszystko mi się uda!

  11. Do Fila: A dla mnie moja sprawa jest nadal otwarta. Bo jest. Bo nikt tu nie powiedział ostatniego słowa.
    Ja Ci bardzo kibicuję w osiągnięciu wszystkiego, czego chcesz :) Wszystkim kibicuję :) I mam nadzieję, że każdemu się ułoży najlepiej, jak to tylko możliwe.

  12. Do Taryn:
    Mój P też cierpiał przeze mnie, zrozumiałam to niedawno,teraz Ja czuję się tak jak On wcześniej,być może gorzej, nie wiem,ale właśnie doszłam do wniosku,że to chyba ten efekt lustra, być może każde z nas musi poczuć to samo.

  13. Taryn, ja też nic nie zamykam( w końcu tutaj zaglądam a BP zawsze będzie mi bliska), ale też nie ograniczam się i otwieram na świat w każdym aspekcie bo przez ostatnie lata stałem w miejscu. Też życzę Tobie i wszystkim aby wszystko się udało (czyt. żeby bliźniaki popowracały) i oczywiście zdrowia, kasy i świeżej kiełbasy <= to żeby rym był :-D

  14. Do Taryn: najlepiej taka z grila i zimne piwko, (nie)czekanie może przecież wzbudzać pragnienie, a odwadniać się nie można :). Ha można teraz pisać prace naukową, „Wpływ czekania na BP na spożycie kiełbasy”

  15. Do Marany: Lepiej się śmiać niż płakać :D A jeśli się śmiać, to tylko z taką grupą wsparcia jak Wy :D

  16. Witam czepiając się komentarzy zainspirowałem się jednym z komentarzy, który napisał tu przedmówca. Wszystko zależy po, której stronie jest piłeczka. Dla mnie to oznacza tylko i wyłącznie jedno. Albo jest się pod obcasem kobiety, lub będzie osiągnięty, jakiś kompromis pomiędzy dwiema stronami tak to widezę.

  17. Jestem z tobą droga pani założycielko bloga. Fajnie,że są ludzie,którzy czują to, co ja. Moja historia z Bliźniakiem też zaczęła sie w 2013 ale w kwietniu i trwa do dziś. Jak juz chciałam spotykać sie z kimś innym to on Pan Pożądany znów sie odezwał. Cholera nie mam nawet z kim pogadać na ten temat. Cieszę sie ,że jesteście , Nareszcie ktos, kto ma takie doświadczenia jak ja :)

  18. Dziękuję Nadis :)
    Właśnie miałam napisać, że jak chcesz pogadać, to napisz na maila, którego podałam po prawej stronie bloga, ale zobaczyłam, że już to zrobiłaś :) Zaraz przeczytam i Ci odpiszę :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.