Znak za znakiem, znakiem pogania

Liczby z mojej i Bliźniaka daty urodzenia towarzyszyły mi dziś na każdym kroku, od rana. Są nawet na mojej nowej karcie z kodami do banku… Miałam dziś kilka razy znajome palpitacje, które na jakiś czas ustały i teraz znowu się pojawiły. Na dodatek mój pies zaczął się dziwnie zachowywać. Węszył coś po pokoju, patrzył w przestrzeń i merdał ogonem… Ja odczuwałam czyjąś obecność i widziałam błyski, w tym jeden błękitny, więc wszystko jasne, KTO był dziś przy mnie duszą… Znam to wszystko bardzo dobrze, dlatego nie robi to już na mnie wrażenia. Więc jeśli ten ktoś chce coś zdziałać, to musi się chyba lepiej postarać…

Znaków z nowego worka coraz więcej ;) No i dziś znowu się okazało, że będzie kolejna okazja do spotkania z właścicielem tego worka ;) Drugi raz w ciągu tygodnia! Taka sytuacja ;)