Zaćmienie Księżyca 08.10.2014 r.

Kochani, poniżej przetłumaczona informacja, którą dostałam na pocztę. W skrócie mówiąc… ZAPNIJCIE PASY I TRZYMAJCIE SIĘ MOCNO! :D Będzie się działo ;)

Jutrzejsze Całkowite Zaćmienie Księżyca w Pełni w Baranie może odmienić nasze życie! To czego chcesz i potrzebujesz będzie się roztrzaskiwać o Twoją świadomość z zadziwiającą jasnością, a nie będzie to łatwe. To może wykorzenić Twoje życie na różne szokujące sposoby, ale jeśli wzrośniesz do wyzwań, jakie zostaną Ci przedstawione, zmaksymalizujesz swój potencjał do rozkwitu!

Zaćmienia Księżyca są bardzo emocjonalnymi chwilami, które przynoszą zakończenia, nowe początki i ogromne zmiany. To szczególne zaćmienie w ognistym Baranie zmusza Cię, do tego, abyś zaczął żyć na własnych warunkach, puść to, co nie działa i stwórz przestrzeń dla transformacji. Czy przyniesie to odnowioną witalność, czy kryzys, to zależy tylko od Ciebie, więc nie pozostawiaj tego na pastwę losu!

Źródło: Tarot.com

74 Komentarze

  1. To jest cytat z Twojej odpowiedzi na mój wpis :
    „Masz rację, bo właśnie błędem wszystkich jest to czekanie na romantyczny happy end. Nikt nie chce otworzyć oczu i wziąć pod uwagę, że spotkanie mogło być tylko na chwilę, żeby się przebudzić”
    No to sorry, nie wiem o co Ci teraz chodzi?

  2. Naprawdę mi przykro, że tak to odbierasz Taryn. Mocno zraniona to Ty wydajesz się być, patrząc na energię bijącą z Twoich wpisów. Dużo żalu wręcz goryczy w Twoich słowach. Naprawdę chyba zły to czas dla Ciebie.

  3. Ooo nie było mnie przez „chwilę” a tutaj tyle wiadomości ;) oj wyluzujcie kochani:) znaki -godziny ,daty, sny.. generalnie to wszystko co jest z Nim związane…Chciałabym się w końcu z Nim spotkać.

  4. Uwielbiam to… Naprawdę uwielbiam…
    Rozmawiajcie sobie ile chcecie, po to jest blog.
    Jak ja sobie żartuję, to widać, bo zawsze dołączę do tego albo „haha” albo „lol” albo „:D”, cokolwiek, co sugerowałoby żart.
    A ostatnio, jak ktoś sobie tak podobnie do Ciebie zażartował, to wyszła z tego QPA i tyle w tym temacie.

  5. Cały czas mi o to chodzi. Odkąd zaczęłam patrzeć inaczej na pewne sprawy…
    A Tobie o co chodzi?

  6. Nie wydaję się być, tylko JESTEM. Nazywajmy rzeczy po imieniu. I już nie zamierzam robić dobrej miny do złej gry, że mi tak słodko i fantastycznie. Jest mi źle. Tęsknię za Bliźniakiem, buntuję się, a z drugiej strony jest ta cała miłość, której nie umiem zaprzeczyć.

  7. Marana – to „przez Ciebie” dostałem zjebkę :)))
    Znaki proszę Cię – wczoraj włączam radio w fabryce, siadam, jestem sam. Puścili Hello Lionela
    Ritchie. Generalnie zawsze latał mi a wręcz czasem jakoś drażnił. A tu włosy mi stają na głowie,
    Robi mi się gorąco i słyszę JEJ głos wpleciony w oryginał a pamiętam jak sobie podśpiewywała jak anioł :)
    Zanim się skończyło ja byłem już ugotowany. Łzy w oczach ręce mi się trzęsą. Dobrze, że byłem sam. Ja wiem często takie rzeczy to autosugestia no ale bez przesady

  8. Taryn spójrz na mój wpis po urojeniach jest :)
    A o tęsknocie to mi tu nie piszcie. Pogadamy po pięciu latach :)

  9. Jaką znowu zjebkę, ja nie wiem, dlaczego wszyscy uważają, że skoro założyłam bloga, to od razu wszystko co mówię jest zjebką, albo, że jestem gospodynią, czy szefową, czy inną groźną woźną ;)
    Blog jest dla Was i jak dla mnie, to możecie się tu nawet pozabijać na słowa :D Ale chciałabym żebyście zauważyli, że przekomarzanki pt. „moje jest mojsze niż twojsze” do niczego nie zaprowadzą ;)
    Szukajmy rozwiązań i ukojeń razem. Nie kłóćmy się, nie spierajmy.
    Bardzo dobrze, że widzisz znaki. Fajnie by było, jakbyś o tym nam pisał, bo jak już wielokrotnie wspominałam, Wasze wspomnienia, to jak się czuliście, co się z Wami w danych momentach działo, to jest bardzo ważne nie tylko dla mnie, ale dla tych wszystkich zagubionych, którzy trafiają tu „przypadkiem”.

  10. Marcel – wynagrodze Ci to:P :) , mi np baaaardzo kojarzy się piosenka Robbie Williamsa you know me…ilekroć ja słyszę widzę jego:)))

  11. No i jak to jest? Piszecie „Boże jak ja bym chciała się spotkać”. A ja o transformacji tego czegoś bo już nie wiem jak to nazwać w miłość bezwarunkową. Normalnie Chrystusem chcę zostać :) Po czym prawie się z NIĄ spotykam oczywiście przed tym mało się nie obsrałem przepraszam za dosadność ale w piątek czułem się fatalnie. Duszno, słabo w ogóle czułem, że coś nie tak. No i bach pisze mi: nie mam czasu. A dziś jak zapytałem czemu się nie odzywa to : zaganiana jestem.
    I już jestem rozmontowany. Co to jest. Jestem starym chłopem a tu jak nastolatka jakaś :)Taryn to jest ta tarcza zajebistości o której pisałaś ? :) widać nie pora jeszcze ale co jest nie tak ?

  12. Zdaje się że już mam to swoje PERTOLNIĘCIE – czyli „prawie spotkanie”. I oczywiście dalej wielka niewiadoma. A czułem się już stabilnie i tak jak bym się od tego uwalniał … :/

  13. O tarczy zajebistości mówię, gdy widzę pewien bunt. Ja go też teraz mam. Więc rozumiem… Czuję się źle, ale właśnie nie chcę tego ukrywać, chcę o tym mówić, pisać. Chcę dzielić się z Wami tym przez co przechodzę, bo to naprawdę pomaga. I jak widać, nie tylko mi.
    Ja się cieszę, że rozmawiacie. Gdy zaczynałam tego bloga, to nawet o tym nie marzyłam, że tu takie mądre, pełne refleksji dyskusje będą się toczyć. A wszystko razem wzięte będzie tak pokrzepiające dla innych. Ale proszę Was, nie ukrywajcie swoich uczuć. Piszcie o tym, co Was boli. Nie oszukujcie siebie samych, że jest fajnie, gdy tak naprawdę nie jest. Nie bądźmy hop siup do przodu.

    Nie wiem, czy to czytałeś we wcześniejszych moich wpisach, ale wiesz co ja zrobiłam? Gdy poszłam porozmawiać szczerze z Bliźniakiem i już byłam tego bliska? On zapytał, czy jest jeszcze coś, co chciałabym mu powiedzieć… I patrzył na mnie, jakby wiedział, co chcę powiedzieć, a ja z delikatnym uśmiechem powiedziałam mu NIE, podczas, gdy wszystko we mnie krzyczało: człowieku, ja Cię kocham najbardziej na świecie!
    Więc tyle z mojego „chcenia” ;) Blokada i koniec…

  14. Ta odwaga…też mi jej brakuje (chociaż raz już u Niego byłam…)to niestety On ma to samo co ja i panicznie „boi” się konfrontacji. .wiem, że tylko się mijamy..ale które w końcu się otworzy:(

  15. Jako, że trafiłem tu szukając czegoś o zaćmieniu księżyca, a „przypadkiem” okazał się to blog o bliźniakach :)
    czuję się w obowiązku pociągnąć temat. Zaćmienie miało wywołać „coś” :) Patrząc na ilość wpisów tutaj niewątpliwie tak się stało. Zrobiła się tu niezła zadyma z moim skromnym udziałem. W moim życiu też od tego dnia zrobiła się dobra zadyma. Ale to jeszcze nie koniec. Dziś jest zaćmienie słońca ! Ponoć dopiero ten cały okres spięty tą dzisiejszą klamrą to takie combo :) . Piszą o tym jak o pewnej formie portalu, który ma rozpocząć następny etap itd. itp.
    Ciekawe – poszperajcie sobie w mecie.

  16. Nie no „rozbroiles” system tym zacmieniem ;)))ale w takim razie „zapnijmy” podwojne pasy kochani:)) niech się dzieje a co ;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.