Od czasu do czasu

od czasu do czasu

I to od samych siebie! :D Z piąchy :D HYTYSZ! :D
Ale akcja jest taka, że dostajemy w mordę. I to PRAWDĄ MIĘDZY OCZY! Wtedy te oczy nam się otwierają i coś, co do tej pory sprawiało, że myśleliśmy tak, a nie inaczej, przestaje istnieć. Fałsz kiedyś całkiem zniknie kochani. Wszystko, co jest brudne i śmierdzi odejdzie w niepamięć, a miejsce tego syfu zastąpi czysta MIŁOŚĆ. Jeżeli my o coś oskarżamy Bliźniaka – przestaniemy. Jeżeli Bliźniak o coś oskarża nas – przestanie. Ludzie, którzy sieją ferment w naszym otoczeniu, już nie będą tego robić, bo PRAWDA jest silniejsza od fałszu, kłamstw, oszczerstw. PRAWDA ZAWSZE ZWYCIĘŻY.

20 Komentarze

  1. Trafiłaś z tym postem w dziesiątkę! Chyba muszę sobie strzelić chlapacza hahahah

    hmmm.. bo u mnie jakby wszystko przygasa, przycicha, takie wrażenie jakby ta więź słabła między mna a bliźniakiem, niby rozmawiamy ale jakoś tak mało emocjonalnie, nie czuć tego wszystkiego co dawniej się działo. Nastał taki dziwny spokój, nie kłócimy się, nie sprzeczamy, nic nie wypominamy… więc czego marudzę? jest z pozoru idealnie … ale wiecie co? Cholerka to nie jest dobre ani normalne dla bliźniaków …. brakuje tego roller coaster’a … tego żeby działo się coś. Dusza potrzebuje emocji.. taka zwykła normalność… to jakby znak STOP i czekanie lub sprawienie .. że kiedyś nastąpi ta chwila i albo ruszymy w górę albo w dół.. to takie zawieszenie … pierwszy raz tak to czuję i myślę co zrobić, żeby za moment nie runąć w dół. Tak się zastanawiam, gdzie się podziała ta cala magia wspólnych myśli, odczuć … wszystko jakby zapadło w sen zimowy. Nasze rozmowy są że tak nazwę poprawne, serdeczne ot, zwyczajne i przewidywalne. Dobnęłam do dziwnego etapu…ciekawe co będzie dalej..

    I od dłuższego czasu prześladuje mnie symbol nieskończoności… nachalalnie wręcz się pojawia wręcz wszędzie… na drodze pod stopami.. a dziś w nocy spadła mi myszka od komputera z biurka na podłogę, upadła do góry nogami dając na ścianie cień .. w kształcie kopniętej ósemki ;) i przypomina mi że to co nas łączy jest nieskoczone :)

  2. mam pytanie.
    Rozumiem że za każdy tekst powątpiewający w nas (np w mnie) od strony bliźniaka odpłacamy mu miłością ?

    moja chyba się zrobiła nerwowa :)

  3. Wiesz, gdyby nie te wszystkie znaki każdego dnia, te odczucia, palpitacje, dzwonienie w uszach, widzenie błysków, to też bym powiedziała, że zapanował jakiś spokój. Ale niestety albo i stety, Bliźniak mi nie odpuszcza ;) Nawet głupie numery boczne tramwajów, do których wsiadam, to nasze daty urodzenia. Gumki recepturki, to już nie gumki recepturki, tylko same znaki nieskończoności :D A wczoraj byłam u siebie na działce, jadłam maliny i na dłoni, od soku, zrobiło mi się serduszko :) Aż normalnie zrobię chyba kolaż z serduszek, które mi się przytrafiły :D

  4. Mauro, zawsze miłość i tylko miłość. Nie ma co się na Bliźniaka złościć, bo to nam nic nie da. Zresztą większość z nas już się o tym przekonała ;)

  5. We mnie ostatnio było sporo, niepokoju, złości, smutku, nawet nie na bliźniaczkę ale jednak, tak ogólnie, to ruszyłem zad, przebiegłem 15 km w zimnie,w deszczu, z dwoma wściekłymi kundlami u nogawek :-D i jestem jak nowy, a humor mam nieprzeciętny:
    a ja na bliźniaczkę się nie gniewam, każdy ma prawo do wyboru drogi życia, ona wybrała małżeństwo z innym człowiekiem jedyne co mi pozostaje to życzyć jej szczęścia bo ona tak jak każdy na to zasługuje. Ostatnio tez zrozumiałem, że nie muszę o niej myśleć 24/7 bo czy o niej myślę czy nie ona już zawsze przy mnie będzie w jakiś sposób nawet wtedy jeśli los zwiąże nas z innymi ludźmi. Nie wiem co będzie, nawet nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek z nią porozmawiam, czy uda mi się wręczyć jej upominek, który miałem jej dać 4 lata temu na gwiazdkę a w tym okresie nagle zniknęła, ale to jest już mało istotne ważne, że jestem tym szczęściarzem, który poznał swoją drugą połowę- taką prawdziwą, to już jest sukces.

  6. No właśnie znaki, Taryn też je widzę wszędzie… coś wskazują, przywołują jakieś odczucia, przypominają i nie dają zapomnieć. Czasami dosłownie same pchają się przed oczy :) Serduszka i nieskończoność wymiatają :) Wczoraj jechałam z siostrą samochodem i widziałam fajne dwa płomyki ognia na neonowej reklamie i tak mrugały do siebie hihihi aż mnie się zapytała dlaczego sama do siebie się uśmiecham :)

    Mam takie dziwne wrażenie, że oboje puściliśmy to wolno… i dlatego tak jest. Tak inaczej… i oboje czekamy na to co będzie dalej… góra czy dół… i doszliśmy do tego samego wniosku, że nic na siłę i niech się dzieje samo co ma się dziać… nikt nie chce już pchać tego do przodu mając nauczkę po poprzednich lekcjach… naprawdę dziwne to wszystko :)

  7. Fil a da się nie myśleć o bliźniaku? Ja tak nie potrafię, mam go w myślach przez całą dobę. Zawsze jest ze mną. Poza tym doszłam do wniosku, że puszczam to wolno i nie będę zabiegała o to uczucie.. on wie co ja czuję… ja wiem co czuje on… i niech się dzieje co chce. Przestaliśmy dążyć do tego żeby być razem, co wcześniej miało miejsce naprzemiennie… raz on.. raz ja.. i zawsze jakieś komplikacje które to uniemożliwiały. Błyskotki, zazdrość, wypominanie… a czasem bezradność wobec losu. Teraz oboje wiemy, że nie to jest priorytetem … i że te wszystkie lekcje naprawdę są potrzebne, żeby to zrozumieć. Być może nigdy nie będziemy fizycznie razem, ale nasze dusze i tak należą tylko do siebie.

  8. Ja też nie potrafię o nim nie myśleć. Baa, nawet nie wiem, czy można o tym powiedzieć, czy potrafię, czy nie, bo to po prostu JEST. To dzieje się samoistnie. Ja nie mam na to żadnego wpływu. Aplikacja BLIŹNIACZY PŁOMIEŃ otwarta 24h :D

  9. Sorki za to głupie pytanie !
    Przecież jasne że tak.
    Wczoraj byłem po południu już troche skołowany i już mi się wszystko zaczęło mieszać :)

  10. Musi się coś dziać we Wszechświecie bo na naszej małej planecie również się dużo dzieje a poza tym w naszych związkach blizniaczych cały czas coś tyka. Tak jakby wszystkie związki ustwione były na podobną datę i w „jednej chwili” miały się zjednoczyć albo jak reakcja łańcuchowa jeden po drugim. Tak ja to czuje :)

  11. Mi chodzi raczej nie o takie zwykle myslenie, przez dlugi czas mialem cos takiego, ze nagle zaczynalem bardzo mocno myslec o blizniaczce, tak mocno ze nie bylem w stanie kompletnie myslec o niczym innym nawet cokolwiek zrobic, bylem tak jakby w transie bo nie mialem nad tym kontroli poza tym wtedy czulem obecnosc blizniaczki, takie myslenie mocne juz u mnie minelo i odczuwam spokoj a takie zwykle mysli o blizniaczce sa codziennie a owszem.

  12. Tak, to jest prawda z tą reakcją łańcuchową. Wystarczy spojrzeć na nas :) Jak się dzieje coś u którejś pary, to na bank za chwilę zacznie się dziać u innej :D Jesteśmy jakoś ze sobą powiązani :D

  13. Te chwile wpadania w trans myślowy, to wtedy, gdy oba Bliźniaki silnie przywołują się myślami w tej samej chwili. Z tym się trzeba pogodzić, że tak jest.

  14. Dla mnie też te wszystkie znaki są bardzo ważne… codziennie mam takie jakby łaskotanie, mrowienie na policzku i często w najmniej oczekiwanych momentach w ciagu dnia , ale wiem, czuje ,ze On wtedy myśli… ostatnio wracałam z kumpela z imprezy i akurat miałam tak silne mrowienie w okolicy głowy ,ze szok i jakos tak spytalam ją ktora godzina..a kumpela do mnie nie wieże ,ale trafiłas a ja wtedy do niej ,ale że co ?a ona nooo 4.44 ;D a wychodzac z klubu do auta jacyś kolesie do mnie z nienacka „on i tak cie kocha…”nie wiem skąd to wszystko się bierze ;P

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.