Kolejna dziwna noc, kolejny dziwny sen

Znowu miałam dziś dziwną noc i dziwny sen. Śniło mi się dosłownie wszystko po trochu. Ale najbardziej zapamiętałam fakt, że we śnie kolejny raz pojawił się tajemniczy głos i Bliźniak.
Ów tajemniczy głos przedstawił mi różne typy mężczyzn, którzy źle traktują kobiety i powiedział: wiesz, że Bliźniak nie jest taki, jak oni. Odpowiedziałam, że wiem i wtem pojawił się Bliźniak i powiedział do mnie: szykuję się żeby do Ciebie wrócić :) I się tak ciepło do mnie uśmiechnął :) Oczywiście odwzajemniłam uśmiech :)
No, ciekawa jestem ile mu zajmie to szykowanie się ;) Ale sen fajny, co nie? :) Mega pozytywny i pełen nadziei :) I ten uśmiech Bliźniaka :) KOCHAM! :)

21 Komentarze

  1. dzieje się dzieje :) Cudowne znaki dostajesz kochana :) Już bliżej niż dalej hihi

    Ja też miałam cudowny dzień, odezwał się bliźniak :)))))) A później ogrom znaków.. oglądaliśmy wspólnie film wieczorem miło konwersując, co chwile wchodząc sobie w słowo, albo mówiąc to samo w tym samym czasie… zaśmiewając się przy tym do łez bo oglądaliśmy „Pamięć absolutną” .. i stwierdził że ten film to nasza Biblia na dziś co wyśnimy to się kiedyś spełni.. a w pamięci tak zostaje to co ma w niej zostać :) I wiecie co, to prawda, że dusza nie zna poczucia czasu… bo minęło go sporo od naszej ostatniej takiej rozmowy.. i dłużyło mi się strasznie to nasze milczenie, tęskniłam bardzo… a gdy się tylko pojawił, rozmawialiśmy tak jakby tej przerwy wcale nie było. Później poruszyliśmy temat odległości (od siebie), że świadomie można ją wydłużać albo skracać… i że tak naprawdę jest ona tylko iluzją podobna do ziemskiego czasu…bo przecież jesteśmy tak blisko, że bliżej się nie da nieważne w którym miejscu ziemi :) zaskoczył mnie tymi swoimi rozważaniami :) Cholerka nie próżnował chyba :)

    I jeszcze pamiętny obrazek ze słoniem do którego sam nawiązał.. że pewnie się zastanawiałam co oznacza … a chodziło o sen w którym latał :) Jak on mnie zna ;))))

    Oszaleję ze szczęścia chyba :)))))))))))) Takie chwile są magiczne nawet jeśli są tylko chwilami i jutro może przywitać nas szara rzeczywistość… calkowite zapomnienie o całym świecie … nic tylko MY :))

  2. Mi nie wyszło z błyskotem, choć widuje go codziennie…nie wiem skąd u Was tyle wiary ze będziecie z BP. Podziwiam !

  3. Hej.
    A mi dziś się śniło, że byłem z bliźniaczką w kinie. Później do nas strzelano a my do nich. Potem zostałem pobity. Ale mogę wam powiedzieć że byłem najszczęśliwszy na ziemi. Wszystko skończyło się dobrze :)

    Mam pytanie czy ma ktoś kontakt z Twiny ?
    Powiedzmy, że potrzebuje z nią pogadać tak bardziej na priv ! :)

  4. Mauro, przekazałam Twiny, że chcesz się z nią skontaktować i powiedziała żebym podała Ci jej maila, dlatego, powiedz mi proszę, czy mail, który podajesz podpisując się, to Twój prawdziwy mail?

    A co do snu, to wyobraź sobie, że mi się dziś śniła jakaś wojna i że zostałam postrzelona w plecy, próbując ochronić moją mamę. Ale dokładnie jej twarzy nie widziałam, jednak było to poczucie, że to moja mama.

  5. Widzę, że Twoje ego wróciło ;)
    Nie wiesz skąd u nas tyle wiary? To proste – Z MIŁOŚCI. Nie kryje się za tym żaden podstęp, ani żadne czary, ani żadne udawanie. Miłość i tylko miłość. Nie dajemy się panoszyć naszemu ego. Tyle i aż tyle.

  6. Tak Taryn, to mój fikcyjny mail z którego czasem korzystam :) spokojnie możesz go wykorzystać.

    Taryn, pamiętasz mój pierwszy post na forum ?
    W pierwszym zdaniu napisałem, że chciałem Ci podziękować za trud w prowadzeniu tej strony.
    Teraz powiem więcej bez żadnego cukru ani podlizywania się bo tego nie lubię.
    Blog założony przez Ciebie był nie tylko miejscem gdzie pierwszy raz się wypowiedziałem o tym co mi się przydażyło i co dzień zdarza, nie tylko gdzie mogłem się wyżalić i wypłakać oraz zostać zrozumianym przez zdecydowaną większość forumowiczów ale w rzeczy samej był dla mnie prawdziwym drogowskazem i wykrzyknikiem o wytrwałość i nadzieję.
    Ty sama dla mnie jesteś bez żadnych aluzji i docinek Kapłanką Płomieni. Pewne rzeczy nawet nie wiedząc o tym podawałaś mi na tacy zaraz przed oczami. W pewnym momencie jakieś niecałe trzy tygodnie temu aż walnęłaś mi w oczy prosto z mostu nawet o tym nie wiedząc. To co mi podałaś to był klucz do sekretu mojej najukochańszej płomyczki. Z początku nie mogłem w to uwierzyć że to odkryłem.
    A co to jest i jak to się stało opowiem jak już wszystko wypiorę i będzie dobrze.

    A z prywatnych rzeczy to biegam już od dwóch i pół tygodnia, bardzo to polubiłem i czekam na każde kolejne wyzwanie dla mojego organizmu.
    Fil jednak kupiłem buty bo w kierpcach nie będę biegał :) Taryn a Ty już zaczęłaś ?

  7. Mnie tez sie dzisiaj snil Blizniak…i ogorki,caaala gora ogorkow zielonych,dziwne :D

    Ciesze sie razem z Wami :)

  8. Miło czytać, że u wszystkich pozytywnie i do przodu ;)

    Ja znów chyba przedobrzyłam, muszę bardziej uważać na słowa. Bo magia trwała dalej… i znów cholerne ego doszło do głosu. bo coś żartowaliśmy i napisał że zrobiłam się aż za bardzo wyrozumiała :) no to moje ego co sobie będzie żałowało … i odpowiedziało… że jest przecież wolny i całkowicie go spuszczam ze smyczy :P i że wie co robi … a później dodałam że pomimo wrażenia że jest na zewnątrz klatki i robiąc głupie rzeczy będzie sam sobie zamykał wewnętrzne drzwi do wolności… i już nic nie odpisał … nie wiem czy jest taki zapracowany czy znów przeholowałam……… zobaczymy

    A tak sobie zakładałam, że nie wyskoczę z niczym głupim i niemądrym … a to samo z siebie wyłazi i tak… czas wstawić kolejne pranie bo nie wszystkie plamy jak widać się sprały :)

    Mauro ja też się wzięłam od początku wakacji za sport, kupilam sobie rolki i codziennie wieczorem jeździłam do upadłego. Teraz już rzadziej i krócej bo zimno. Wytrwałości i zapału życzę :)

  9. U mnie nie jest tak do konca do przodu…Blizniak milczy od tygodnia,zabija mnie ta cisza troche,ale wiem,ze jego tez i ze predzej czy pozniej sie odezwie.
    Ogolnie czuje spokoj w sercu,znaki sa,wiec wiem ze bedzie dobrze.

  10. Mauro, ja nie wiem co powiedzieć, a właściwie napisać. Wzruszyłeś mnie przeogromnie! Ogromnie się cieszę z każdego Waszego sukcesu. Z każdego pokonania ego. Z każdego AHA MOMENTU. Tych momentów będzie jeszcze więcej. Nie znasz dnia, ani godziny, gdy ogarnie Cię to fantastyczne uczucie, że puzzle wracają na miejsce.
    Kapłanka Płomieni – to brzmi dumnie i odpowiedzialnie ;) Ale ja nie wiem, czy na to zasługuję, bo ja się nie czuję, jak ktoś taki, gdyż mam jeszcze wiele do przerobienia. Cieszę się jednak, że mogę dzielić się z Wami moimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i wiedzą, którą mam. Jeśli ona Wam pomaga, to dla mnie jest największy sukces, bo pomagam komuś i ten ktoś nie czuje się z tym wszystkim, tak samotny, jak ja się czułam na początku swojej drogi.
    Czekam aż nam opowiesz o swoim praniu :) Trzymam kciuki! :)

    Nie zaczęłam jeszcze biegać, bo „okoliczności przyrody” mi nie sprzyjały. Ale już wszystko mam gotowe na ten wielki dzień ;)

  11. U mnie tez do przodu, blizniaczka mi sie juz nie sni, nie mam znakow i mysle o niej zadziej niz kiedys, odczuwam ogromny spoikoj moge pracowac nad soba dlatego teraz spokojnie czekam co mi los przyniesie a kto wie moze i blizniaczka sie pojawi kiedys a jesli nie to swiat sie mi nie zawali, njwazniejsze abym zmienil i naprawil to co musze w zyciu.

    Mauro, biegaj biegaj, powodzenia !

  12. TFlegma! WIEDZIAŁAM! :D Wiesz co? Ja zacznę Ci przyszłość przepowiadać chyba :D
    A tak poważnie mówiąc, to weź Ty w końcu to swoje ego za mordę i nakop mu w cztery litery :D

  13. A u mnie zaraz będzie 3 miesiące bez jakiegokolwiek kontaktu z Bliźniakiem. Zaakceptowałam pewne rzeczy, wiele dostrzegłam. Przede wszystkim SWOICH WŁASNYCH BŁĘDÓW. Więc może przestaniecie obwiniać za wszystko Bliźniaki i spojrzycie krytycznie na siebie? ;) To, że zachowują się tak, a nie inaczej, jest spowodowane nie tylko ich „paranojami”, ale również, a może nawet PRZEDE WSZYSTKIM, naszymi.

  14. Hej :)
    Taryn może faktycznie się troszeczkę pomyliłem odnośnie tej Kapłanki Płomieni bo właściwie bliżej temu będzie Pastorka Płomieni (PP) :) :) :) (każdy nawet delikatny fałsz zauważysz :) ) Przecież właśnie tym, że przerabiasz to samo co my, tym nam pomagasz bo mówisz o własnych doświadczeniach itd. Pastor bardziej niż kapłan przynajmniej w większości przypadków wie o co w związkach chodzi. Poza tym już nawet nie mówię o Twoich fantastycznych wpisach ale o samym ogarnięciu formu, znasz tu wszytskich sprawy i ze wszystkimi rozmawiasz i doradzasz jak możesz bo wiadomo że też swoje przeżywasz. Kochana dla mnie jesteś PP i już :) czy Ci się to podoba czy nie :)

    A odnośnie biegania to jakaś masakra jak na początku środowisko patrzy na na kogoś kto biega :) nawet z rodziny mieli z tym mały problem hehehe :)

    Pozdrawiam i dzięki za kontakt z Twiny

  15. Cii.. nie jest tak źle :)) śmiał się że wymyśliłam ewangelie według świętej klatki hahahah. Niby jest dobrze ale i tak coś mi nie gra. Stał się jakiś taki dziwny, jakoś taka transformacja mi do niego nie pasuje :) Zaskakują mnie jego słowa, zachowanie… nawet wtedy gdy moje ego dochodzi do głosu, myśli… Jakby to wszystko pojął… a ego niestety znów szuka w tym wszystkim drugiego dna…

    Jest wolny i „puszczony” a to mu nie w nos. Boję się, że to wszystko to kolejna gierka z jego strony. Więc udaję, że mi to koło doopy lata co robi. A i tak prawda jest zupełnie inna :) Oboje tęskniliśmy za sobą i wiemy, że nic nie jest w stanie zastąpić tego co się dzieje między nami :)

    Mnie chyba wystarczy, że jest obecny i już moje życie nabiera całkiem innych barw. A związek? To jeszcze musi poczekać.. jeszcze jest sporo lekcji do odrobienia. I tak jesteśmy razem, może nie w aspekcie fizycznym.. ale mamy świadomość że to co nas łaczy jest wieczne i niezniszczalne. Chyba się już z tym pogodziłam co nie oznacza że tego nie chcę. Chcę, ale to nie priorytet. Kiedyś i tak to nastąpi :)))

    Więc wrzucam na luz i biorę się za ogarnianie ego co by znów nie nagrandziło :)

  16. Alez Ja go obwiniam,nie potrafilabym ;)
    Niczego nie zadam i nie oczekuje,po prostu brakuje mi kontaktu z nim,bo nawet malenki konakt dodaje mi ogromnej sily,no coz… jestem z ta sytuacja pogodzona ;)

  17. TFlegma – kobieta na rolkach to musi być sexy :)
    Jak on Ci się opiera tak zwyczajnie po męsku :)
    pozdrawiam :)

  18. Dziękuję Mauro :)
    Wasze dobre słowo to dla mnie bardzo dużo :) Ja dla Was jestem, a Wy dla mnie :) Tak musiało się stać :) Musimy się wspierać i koniec :)

  19. Gdyby to był normalny związek, to by się nie opierał, ale, że to Bliźniak, to wiadomo, jak będzie ;) Wszystko inaczej niż w normalnej relacji :D

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.