Przemyślenia czwartkowe

Tak, jak przewidziałam, Przebudzenie Duchowe dało mi się we znaki ;) Ale coś tam wyśniłam i zapamiętane symbole dały mi konkretną odpowiedź, na pytanie, które zadałam przed snem :) TAK :) Tak, tak i jeszcze raz TAK :) Ale przecież ja to wszystko wiem od pierwszych sekund pierwszego spotkania z Bliźniakiem :)

Wiecie co kochani? Tak sobie dziś pomyślałam, że to wszystko, co nam się przytrafia, to jest trochę, jak budowanie Arki Noego ;) Budowali ją amatorzy, z tego, co mieli właściwie „pod ręką”, bez żadnych udziwnień, kombinowania. Tak po prostu. Arka Noego uratowała im wszystkim życie. Widzicie podobieństwo? Bo ja bardzo. My, totalni amatorzy, metodą prób i błędów budujemy coś, co koniec końców nas uratuje. Nie roztrzaskamy się o pierwszą lepszą skałę lodową, jak Titanic, zbudowany przez profesjonalistów. Tak więc kochani, „budujmy” według zaleceń Pana :) „Budujmy” i cieszmy się życiem :)

I pamiętajcie, Bóg nie wybiera wykwalifikowanych, on kwalifikuje wybranych ;)

23 Komentarze

  1. Dobrze powiedziane, „kwalifikuje wybranych” :) mnie prześladuje liczba „22″ no i osoby z imieniem BP, zastanawiałam sie dlaczego spotykam te konkretne osoby ciagle aż po czasie zrozumiałam co je łączy „jego imie” nie wiem co oznacza liczba 10. Bo urodziłam sie tego dnia i o 10:10 przyszłam na ten Świat. Ktoś z Was zna sie na liczbach ? :)

  2. Dobrze powiedziane :) mnie prześladuje liczba „22″ no i osoby z imieniem BP, zastanawiałam sie dlaczego spotykam te konkretne osoby ciagle aż po czasie zrozumiałam co je łączy „jego imie” nie wiem co oznacza liczba 10. Bo urodziłam sie tego dnia i o 10:10 przyszłam na ten Świat. Ktoś z Was zna sie na liczbach ? :)

  3. Jest jest, dziś z całym oddaniem dziękuje Ci za to ze prowadzisz tego bloga ! Jestes Aniołem w ludzkiej postaci ! Napisałaś żebym zwracała uwagę na znaki, zwróciłaś moja uwagę na znaki. Mojego Blisniska poznałam 1 listopada, to sa 111 !!! :) przypadek ?! Nie sadze ! Pozdrawiam Cie radośnie ! :)

  4. P.S. Jak zaczęło sie moje przebudzenie duchowe często budzilam sie w nocy o 3 am. Zaczęło sie to dziać po moich 25 urodzinach. Teraz mam 33 :) kiedyś bardzo religijna osoba której zwierzyłam sie z moich dziwnych snów i niewytlumaczalnych zbiegów okoliczności powiedziała mi ze po 25 urodzinach człowiek osiąga dojrzałość duchowa i żebym sie tego nie bała ze to dar od Boga. Jestem taka szczęśliwa w tym momencie ! Wszystko sie złożyło w logiczna całość !

  5. no właśnie, ale jak mówiłem na nią wprost, bez ogródek – anielica – to na mnie nakrzyczała ;-)

  6. Podziękuj przede wszystkim sobie i Bogu, że się otwierasz, a nie zamykasz :)
    Przypadki nie istnieją! :)

  7. Ja się tak budzę codziennie. Miałam jakiś czas przerwę, ale teraz wróciło…
    Cieszę się, że czujesz się szczęśliwa :) Zobaczysz, że im bardziej będziesz to puszczać, tym więcej będziesz widzieć, rozumieć i dusza zacznie rządzić, a nie ego.
    Tylko nie popadaj w samozachwyt :D I miej oczy szeroko otwarte, bo ego to podstępna gnida i potrafi znaleźć szczelinę tam, gdzie myślisz, że wszystko masz już załatane ;)

  8. Jest róznica miedzy komplementem a kpiną. Jesli nawet sobie z tego nie zdajesz sprawy – wszytko co mowisz brzmi jak kpina.Zwłaszcza w sosunku do Taryn.
    I zasadniczo jest nam to totalnie obojetne, ale zastanawiające.Po co tkwisz w naszej wiosce smurfów, skoro nie wierzysz w smurfy, nie jesteś smurfem i zasadniczo kolor niebieski Cię śmieszy?

  9. może dlatego, że smerfetka była tylko jedna, czyli na pewno wyjątkowa na swój sposób….. ;-)

  10. Hej :) Jak się macie ? :)

    Widziałem się ostatnio z moim bliźniaczą płomyczką :)

    Byłem na basenie u znajomego i po jakimś czasie ona też się tam pojawiła :) Niespodziewała się że mnie tam spotka, maskara jak się chowała :)
    Do basenu weszła w okularach przeciwsłonecznych. Trochę śmiesznie w nich wyglądała. Nie spojrzała mi w oczy, wogóle nie patrzyła w moją stronę. Przez ułamek sekundy byłem w małym szoku, że się tak zachowuje bo ostatnio porzegnaliśmy się wręcz wzorowo.
    Tak mnie przytkało żę jak przechodziła obok mnie tak z pół metra to powiedziałem jej cześć ale jakoś tak nieśmiało i cicho że nie odpowiedziała. Szukała przez chwile koła ratunkowego, na zewnątrz, w każdym razie też nie uciekła :) Nie patrzyła na mnie bezpośrednio wogóle, przez cały czas. Po jakimś czasie leżąc sobie na plecach na wodzie poczułem że jest w pobliźu, coś mnie tknęło. Stanęłem na nogach obróciłem się i ona faktycznie była tak z metr obok mnie, nie patrzyła, stała tyłem albo bokiem. Po pół godzinie powiedziałem do niej pewnie „Cześć !” a ona do mnie „Hej”. Tylko tyle, ale już w barwie i dźwięku głosu nie dało jej się ukryć uczucia do mnie. Nie obróciła się tyłem do mnie powiedziała Hej. Bała się spojrzeć mi w oczy, panicznie się bała. Połoźyłem się spowrotem na plecach i tak sobie leźałem. Nie goniłem jej, nie zabiegałem, pomyślałem że to normalne. Później tylko raz przyłapalem ją że kryjąc się za swoją siostrą, spoglądała na mnie za jej ramienia. :)

  11. Jej zachowanie jest tak typowe, że aż śmieszne :D Mauro, żebyś Ty wiedział, jak ja Cię rozumiem :D Totalnie i w każdym calu :D
    Gdy mój Bliźniak odwalał taką akcję, to zawsze chciało mi się śmiać :D Zachowanie iście standardowe :D Powinniśmy to wszystko zebrać do qpy i zrobić „Słownik zachowań Bliźniaczych Płomieni” :D :D :D

  12. To prawda- typowe:) Ale Twoje zachowanie juz jest nietypowe- nie odbiles pileczki i to jest wspaniale:) Tak trzymać!! Ona nie ma pojecia co myslec i nastepnym razem juz bedzie łatwiej.A wiecie dlaczego tak jest? Bo BP zwlaszcza te jeszcze nie dokonca swiadome- zle znosza niezaplanowane sytuacje.A to spotkanie bylo takim.Znowu mamy studium przypadku:) Tak czy siak napewno jest jej ciezko!

  13. Ano :)
    Ale wiecie co, mi się tak śmiać chce, że nas wszystkich to samo spotyka :D Historie mamy różne, ale schematy te same są :D To jest piękne :D

  14. Mi jej też było bardzo żal. Niestety nie mogłem zrobić nic innego, bo nasza energia mogła by porazić wszystkich w okolicy :) szczególnie że było to środowisko wodne przewodzące prąd :)
    Kiedy ją taką zagubioną widziałem, jeszcze bardziej ją kochałem. Jest taka słodka :)

  15. Mam tak samo :D Gdy on nieudolnie próbował ukryć, że na mnie nie patrzy albo gdy uciekał wzrokiem, czy coś, to czułam, że kocham go jeszcze bardziej :) W chwilach, gdy nie udawał silniejszego niż był, a wręcz przeciwnie, gdy okazywał swoje słabości, to było dla mnie najsłodsze na świecie :)

  16. W takiej chwili jakby się nad tym zastanowić to nie wiadomo co było by cudowniejsze czy przytulenie bliźniaka czy patrzenie na jego próbe ucieczki, która skazana jest na niepowodzenie :)
    Jezu jak ja JĄ Kocham :)

  17. Tak, masz rację :D Bo tak czy siak obie te rzeczy = KOCHAM CIĘ NAJBARDZIEJ WE WSZECHŚWIECIE :)

  18. Hmm, słyszałam o takiej technice, że zadaje się pytanie przed snem (coś tam jeszcze było z piciem wody) i odpowiedź ma się przyśnić – bo przecież cała wiedza jest w nas. Jednak chociaż zazwyczaj pamiętam swoje sny, kiedy chciałam wypróbować tę technikę, rano okazywało się, że nie pamiętam NIC. Cóż, taki umysł ;)

  19. Tak, też słyszałam kiedyś o tym :)
    Ale tak, czy siak ważne rzeczy zazwyczaj dzieją się wtedy, gdy o nie nie prosimy :D

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.