Przemyślenia czwartkowe

Tak, jak przewidziałam, Przebudzenie Duchowe dało mi się we znaki ;) Ale coś tam wyśniłam i zapamiętane symbole dały mi konkretną odpowiedź, na pytanie, które zadałam przed snem :) TAK :) Tak, tak i jeszcze raz TAK :) Ale przecież ja to wszystko wiem od pierwszych sekund pierwszego spotkania z Bliźniakiem :)

Wiecie co kochani? Tak sobie dziś pomyślałam, że to wszystko, co nam się przytrafia, to jest trochę, jak budowanie Arki Noego ;) Budowali ją amatorzy, z tego, co mieli właściwie „pod ręką”, bez żadnych udziwnień, kombinowania. Tak po prostu. Arka Noego uratowała im wszystkim życie. Widzicie podobieństwo? Bo ja bardzo. My, totalni amatorzy, metodą prób i błędów budujemy coś, co koniec końców nas uratuje. Nie roztrzaskamy się o pierwszą lepszą skałę lodową, jak Titanic, zbudowany przez profesjonalistów. Tak więc kochani, „budujmy” według zaleceń Pana :) „Budujmy” i cieszmy się życiem :)

I pamiętajcie, Bóg nie wybiera wykwalifikowanych, on kwalifikuje wybranych ;)