Dziwny dzień :D

Dzień był naprawdę dziwny i rozbawił mnie wręcz do łez ;) Zaczęło się od tego, że w końcu po 9 miesiącach spotkałam się z moją przedbliźniakową przeszłością ;) Z mojej strony zmieniło się wszystko, bo nic nie czułam. Ale on… On nadal patrzy na mnie, tak jak zawsze patrzył… No i cóż. Tylko tyle mu zostało ;) Gdy drugi raz chciałam pójść tam, gdzie był, natrafiłam na zamknięte drzwi! :D Nie było możliwości przejścia, no chyba, że naokoło ;) A że nie czułam, że koniecznie muszę tam iść, więc tyle mnie tam widzieli ;) hehe To było takie wymowne. Drzwi zamknięte, przejść nie można, a za drzwiami przeszłość… Zrozumiałam aluzję, oj zrozumiałam ;)
A kolejna sprawa jest taka, że M jest nosicielem… obrączki! :D Boże! W końcu się wyjaśniło! :D :D :D I to tak się wyjaśniło, że spośród 1000 zdjęć, które przeglądałam, przeglądarka zacięła mi się akurat na zdjęciu, na którym widać jego obrączkę :D :D :D Także widzicie, mój najdroższy Bliźniak „pozamiatał” dziś aż dwa razy :D I to solidnie :D
Czuję ulgę i to taką mega ulgę, że szok :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.