Boli, uciska, szumi

Cały dzień było w miarę spoko. Luz psychiczny i jedynie uciski w okolicy czoła i szum. A na wieczór się zaczęło… No ja nie mogę… Wracają wspomnienia lipca 2013 r. Jedyne, co mnie wtedy uratowało od odcięcia se łba, to był powrót Bliźniaka… MASAKRA! Jak ja mam się skupić na czymś innym skoro skupiam się na tym, że mnie boli, uciska i szumi… Najlepsze jest to, że proszki przeciwbólowe na to nie pomagają! Jedyne, co mi naprawdę pomaga, to sen, no ale przecież nie będę uderzać w kimę za każdym razem…

Boże, daj mi siłę…

16 Komentarze

  1. Coś w ten deseń ;)
    Bo widzisz, gdy prosi się o coś Boga, to trzeba go umiejętnie prosić ;)
    Np. zamiast „Boże, ulżyj mi w cierpieniu” to „Boże daj mi siłę, aby cierpienie było lżejsze”.
    Gdy przede mną trudna droga, nie proszę by była łatwa, ale żeby dał mi siłę, aby ją przejść. Choć i tak najczęściej mówię „Zrób tak, jak uważasz…”.
    Skoro cierpię, skoro coś się dzieje, to widocznie muszę to przejść, przecierpieć i koniec. Krzyż na plecy i idę…

  2. Kazdy z nas wygląda inaczej ale jest ze się tak wyrażę uszyty z jednego materialu z Milosci. Z wzorca Miłości Prawdziwej ktora jest Pełnią i Esencją człowieka nie wymaga żadnych poprawek i przeróbek. W czasie życia stopniowo zapominamy o tym i wpadamy pod dyktaturę ego. I zamiast żyć robimy interesy poniewaz ego to negocjator który ciągle nas oszukuje. Będziesz kochany ale musisz zasluzyc na milość,będziesz szczesliwy ale zrob najpierw karierę,będziesz akceptowany ale najpierw schudnij albo pobiegaj itd…Tymczasem boska bezwarunkowa milość czeka aż przestaniemy od siebie wymagać i spada na nas bez żadnych oczekiwań. Z niej jesteśmy zbudowani nie możemy stać się czymś czym juz jesteśmy ale ego mówi ze musimy zasluzyc na milość:)
    milość to pełnia i natura człowieka. Co mozna dodać do pelni?
    Nic. Przypomnijmy tylko sobie kim jesteśmy:)

  3. normalnie współczesna męczennica ;-)
    Ale wydaje mi się, że Ty byś nawet nie chciała aby to ustąpiło, przecież dla Ciebie to namacalne świadectwo więzi z Twoim bliźniakiem…

  4. Owszem. Nie chcę się wypierać i zaprzeczać temu, co się ze mną dzieje. Chciałabym po prostu mieć tyle siły, żeby było mi lżej. Wiem, że ta siła jest we mnie. Kwestia odnalezienia jej…

  5. Zawsze mówiłam, że jestem miłością ;) Nawet, gdy nie miałam zielonego pojęcia, że to co mówię, ma sens i jest najprawdziwszą z prawd.

  6. co jak co ale dla mnie jakby tego materiału z lekka nie starczyło… ;-) no takie to wszystko przykrótkie…

  7. Ralph to Ty tak twierdzisz… ;)byc może nie widzisz swojej pelni bo ego Ci zaslania :)

  8. czytałem niezłą książkę: „Dusza kobiety, Ego Mężczyzny”, z czystym sumieniem mogę polecić :)

  9. Czy można płakać nie swoimi łzami….? Albo zwariowałam albo kolejny dziwny objaw. Od wczoraj boli mnie w klatce piersiowej i czuje ucisk w gardle. Położyłam się zmęczona po pracy na kanapie, zamykam oczy i nagle leci mi łza po poliku, za chwilę jeszcze jedna…. Czy to ON, jego łzy ????

  10. Jeśli Tobie nic nie było i generalnie czułaś się spoko i nagle takie coś, to TAK :) Ja też tak mam. Nawet mogę śmiało powiedzieć, że moja prawa strona, to jego strona ;) Wiem, że może to być dziwne, ale tak jest.
    Jak wyczuwam nie swój smutek, to zawsze łzy z prawego oka mi lecą.

  11. wczoraj własnie tez tak miałam..tak mnie kuło w klatce piersiowej ,ze nawet zasnac nie mogłam…nie wiem ale to nie jest taki zwykły ból ciezko go opisac tak jakby cos mnie chwytało i probowało wyrwac mi serce inaczej nie umiem tego „bólu” opisac do tego codziennie z wyłaczeniem dzis mam te okropne bóle głowy !!! i fakt pomaga tylko sen….a po obudzeniu znow to samo…

  12. Oj można! Można płakać, śmiać się, bać się, nie bać, trząść, łapać doły, czuć euforię, podniecać..zasadniczo można razem robić i czuć wszystko. I te stany zupełnie nie mają nic wspólnego z naszymi stanami. Kiedyś kiedy dopadł mnie masakryczny dół – Taryn sprowadziła mnie na ziemię tekstem, że On za chwile też się załamie…i nie dalej jak kilka godzin później załamał się! Dlatego warto panować nad swoimi stanami – po to aby im nie dokładać! a także dlatego że niema sensu się dołować! Zawsze oddając to Bogu – jest łatwiej!

  13. Wytrzymasz:) Nie jest tak źle!!! Baa, nawet z czułością będziesz te czasy wspominać:)

  14. Również ją czytałam. Historia podobna mojej i mojego bliźniaka. Książka ciekawie napisana. Super!

  15. Ja zauwazylam taki schemat u siebie:

    Kontakt z Blizniakiem,bardzo silne przyciaganie,potem odpychanie,smutek i bol wewn.jaki i zewn. m.i.bol glowy,problemy ze snem,tak mialam jeszcze wczoraj.
    Dzisiaj obudzilam sie z poczuciem ogromnej milosci,szczescia i spokoju,wiem,ze moge wszystko,a tym co mnie ogranicza jest strach,nie boje sie,ufam Bogu.
    Rozwijam sie,kazdy dzien to progres,wiem,ze smutki jeszcze przede mna,ale teraz juz wiem,jak sobie z tym radzic.Spokoj,spokoj i jeszcze raz spokoj!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.