10 lipca 2013 r. – mój wiersz

Za każdym razem, gdy wracam do wierszy, które napisałam w zeszłym roku dla Bliźniaka, to strasznie się wzruszam. Dziś, ponieważ mija dokładnie rok od dnia, w którym pierwszy raz zobaczyłam go w totalnej niemocy, w oczach znowu pojawiły się łzy. Ten wiersz zaczęłam pisać 10 lipca 2013 r. a skończyłam dwa dni później, gdy wszystko wróciło do normy. O ile to, co wtedy się działo można w ogóle normą nazwać… Wtedy jeszcze nie wiedziałam o Bliźniaczych Płomieniach, ale na pewno wiedziałam, co czuję do tego człowieka w habicie…

Tamten wtorkowy dzień
miał być inny.
Słońce miało przynieść radość,
a przyniosło smutek i łzy.
A Ty podsycałeś ten ogień…
Ogień zwątpienia w nas.
Przestraszyłam się,
że Cię stracę…
Nawet na mnie nie spojrzałeś,
uciekłeś, jak przestraszony wróbelek.
Wiem, że nie byłeś sobą,
że toczyła się w Tobie walka
serca z rozumem.
Nie bój się Najdroższy,
bo ja też tego wszystkiego pojąć wciąż nie umiem.
Ale nie chcę uciekać,
bo tak robią tchórze…
Dwa dni rozłąki
i znowu byłam dla Ciebie,
a Ty już nie mogłeś dłużej ukrywać wzroku,
bo przecież kochasz.

Jonathan Caroll – cytat

„Ona pragnie tego, co niewielu potrafi dać. Pragnie rzeczy prostych. Mało kto potrafi jeszcze robić to co proste. Chce jeść kanapki z topionym serem, moczone w keczupie i podane na papierowym talerzyku, a nie obiad w luksusowej restauracji. Chce siedzieć na plaży o zachodzie słońca, a nie spędzać urlop w egzotycznych krajach. Otrzymywać skreśloną własnoręcznie kartkę z napisem zależy mi na Tobie, zamiast jubilerskiego cacka kupionego przed trzema laty. Chce, abyś ją uczesał,nie posyłał na cały dzień do salonu piękności.
Ona pragnie rzeczy jeszcze prostszych. Takich o których można by sądzić, że o nich zapomnieliśmy. Chce abyś spytał ją o zdanie, nim pocałujesz ją po raz pierwszy i drugi. Chce abyś trzymał ją za rękę, kiedy będziecie oglądać stare filmy na kanapie. Chce, abyś przy rozmowie patrzył na nią. (…)
Nie ma nic przeciw temu, abyś wychodził z kumplami tak często, jak ci się podoba. Chce abyś cieszył się życiem. Możesz pracować poza domem i wyjeżdżać służbowo. Chce, abyś był szczęśliwy w pracy i odnosił sukcesy. Nie musisz być super kochankiem. Chce poznać twoje ciało i nauczyć się swojego. Od czasu do czasu możesz być zachłanny, egoistyczny i wymagający. Chce dojść z tobą do porozumienia. Chce w pełni wykorzystać dany wam czas. „Czego ona chce?” – ktoś zapytał. Chce tylko być kochana, po prostu. Tak samo jak kocha wszystko w swoim życiu. Nie kieruje się żadną skomplikowaną formułą. Wszystko pochodzi z serca. Chce, abyś ją kochał sercem. Jak dotąd jednak nikt jej tak nie kochał, bo ludzie poświęcają czas na rozmyślania i analizy, na robienie głupstw i wynajdywanie powodów, by nie kochać sercem”.

- Jonathan Caroll