Bo przecież to qrna takie normalne!

Bo przecież, to takie normalne, że wychodzę na spacer z psem, idę za przeproszeniem, od dupy strony, o jakiejś tam godzinie i spotykam Bliźniaka…
Bo przecież, to takie normalne, że czuję, jak wzbiera we mnie odwaga i myślę: podejdę do niego, a co…
Bo przecież, to takie normalne, że nagle podjeżdża samochód i zabiera mi Bliźniaka sprzed nosa…
Bo przecież, to takie normalne, że stoję jeszcze przez chwilę, zastanawiając się, co się właśnie stało…
Bo przecież to qrna takie normalne!

Dzisiejsza sytuacja pokazała mi, że jeszcze nie czas! Nie czas na rozmowę, nie czas na nic. On MUSI wyjechać. MUSI być beze mnie. Ja MUSZĘ tu zostać. MUSZĘ być bez niego. MUSIMY jeszcze trochę tego wszystkiego we własnym zakresie przerobić. Nic nie przyspieszymy, nie uprosimy u Najwyższego. Trzeba trzymać się tego, co kiedyś tam, gdzieś tam zaplanowaliśmy…
Bo przecież to qrna takie normalne…