Czy jesteśmy gotowi na Bliźniaka?

Najlepszym sposobem na to, aby sprawdzić, czy jesteśmy gotowi na Bliźniaka jest czas, gdy on się nie odzywa, odtrąca nas, jest daleko. Wtedy wszystkie, czasem nawet bardzo, zagłębione w nas brudy wychodzą na powierzchnię. Wtedy zaczynają się wszelkie możliwe kwestie roszczeniowe ;) I w ogóle, że Bliźniak jest taki niedobry, taki be, a my jesteśmy tacy cacy, ale tacy biedni przez to, jak nas traktuje. I co? Myślicie, że naprawdę jesteście w porządku skoro potraficie mu wytykać? Pobudka! Nie jesteście. Zdejmijcie w końcu klapki z oczu. Skoro stać Was na krytykę swojej najdroższej połówki, to czy to naprawdę jest bezgraniczna i bezwarunkowa miłość? Nie. I jeszcze daleko jej do takiej miłości. Masz kochać Bliźniaka tak, jak jeszcze nigdy nikogo nie kochałeś. Masz go akceptować takim jakim jest. Ze wszystkimi jego wadami. Ze wszystkimi „NIE”, „NIE CHCĘ”, a nawet i z „NIE KOCHAM CIĘ”, „ZOSTAW MNIE W SPOKOJU” itd. Macie go kochać, gdy robi destrukcyjne dla siebie rzeczy, gdy wybiera coś innego zamiast Was, gdy rzuca się w wir pracy, gdy leci w kosmos, aby tylko być, jak najdalej od tego wszystkiego. On nie robi tego specjalnie, ale dlatego, że się po prostu boi i nie jest gotowy na ogrom tego boskiego uczucia. Bliźniacze Płomienie za nic w świecie nie chcą krzywdzić swoich połówek. Gdy ich ukochany, czy ukochana cierpi, oni też cierpią. I wcale nie jest to potwierdzone przez amerykańskich uczonych, ale przez doświadczenia innych Bliźniaków. W tym przeze mnie, bo widziałam i czułam, co się działo z moim Bliźniakiem, gdy mówił, że wyjeżdża, a potem gdy zobaczył mnie we łzach… Nikomu nie życzę zobaczenia cierpienia swojego Bliźniaczego Płomienia, wywołanego swoim cierpieniem… To jest straszne, a najgorsze jest to, że ma się związane ręce i nie można zrobić kompletnie nic. Nie można podejść i przytulić, nie można pocałować, nie można złapać za rękę… Nic nie można… Jedyne, co można, to wysyłać mu miłość prosto ze swojego serca i pozytywne myśli z głowy. Bliźniaki wszystko czują tak jak my! Tylko, że inaczej to czasem okazują…
I zrozumcie w końcu, że spotkanie z Bliźniaczym Płomieniem wcale nie ma za zadanie dać Wam najlepszego partnera na świecie. Spotkanie Bliźniaczego Płomienia MA WAS ODMIENIĆ. To o to chodzi. Tylko i wyłącznie o to. A bycie razem z Bliźniakiem, to taki gratis, bonus do Waszego nowego życia.
Wasze roszczeniowe postawy i fochy z przytupem nic tu nie wskórają, jeśli nie odmienicie siebie. Proste i logiczne. Szkoda tylko, że musi upłynąć dużo wody, zanim ludzie zaczną to rozumieć.

Spokojnych myśli i czystych serc Wam życzę :)