Nikt nie może osiągnąć tego, czego pragnie, dopóki nie dojrzeje do tego.

Nikt nie może osiągnąć tego, czego pragnie, dopóki nie dojrzeje do tego.
- Henry Miller

Piękny i prawdziwy cytat. Bo czy myślicie, że Bóg chciałby, abyśmy dostali wszystko to, co najpiękniejsze, nie rozwinąwszy się wcześniej? Czy myślicie, że piękna fontanna wyglądałaby ładnie, postawiona na wysypisku śmieci? A nie ukrywajmy, że dopóki nie zaczniemy zmieniać siebie, to jesteśmy takim właśnie wysypiskiem, gdzie śmieciami są wszelkie pozostałości z przeszłości. Wszelkie bóle, żale, brak szacunku do siebie, do innych, kłamstwa, zranienia itd.
Pamiętajcie, że ilekroć pojawia się w nas jakiś żal, rozgoryczenie, to zamiast uprzątać wysypisko, my tam jeszcze więcej papierków dorzucamy. Niby takie niewinne te papierki, po cukierkach, ale papierek do papierka i robi się cała sterta brudów. A przecież tego nie chcemy. My chcemy mieć fontannę na pięknej polanie, a nie na wysypisku. Więc róbmy coś. Sprzątajmy. Nawet, gdy nasz Bliźniak wyrzuca papierki tam, gdzie zdążyliśmy już co, nie co ogarnąć. Schylmy się i posprzątajmy to. Za każdym razem ilekroć kolejny papierek od niego poleci tam, gdzie widać już ładną trawę, podnieśmy go i pokazujmy mu, co należy z tym robić. Jednym z naszych ważnych urządzeń sprzątających będzie tutaj cierpliwość. Bez tego ani rusz. Cierpliwość jest jak odkurzacz z turbo szczotką, która wysysa brud nawet stamtąd, gdzie wzrok nie sięga.
Tak więc Drodzy, turbo szczotki w dłoń i jedziemy z tym sprzątaniem :) Mamy całą wieczność :D
Pamiętajcie, że dopóki nie będzie posprzątane, nic się nie zmieni.