Mój wiersz dla Bliźniaka, kolejny wiersz…

Oczy spuchnięte,
kąciki ust nawet nie drgną,
ciężar na klatce piersiowej,
trudno mi oddychać.
Moje dłonie, niby silne
a jednak słabe,
bo nie potrafią Cię zatrzymać.
Wyjeżdżasz, bo oni tak chcą,
ci, co miłości nie znają,
ci, co kłamstwem się żywią.
Zabierają mi Ciebie,
bo boją się żyć!
A Ty żyjesz, zacząłeś żyć
zeszłej zimy, gdy wszystko spało.
Ty się obudziłeś, Twoje serce drgnęło,
bo i moje drgnęło.
Pokochałeś, bo i ja pokochałam,
tak po prostu.
Nie pytałeś o nic
i ja też nie pytałam,
bo bez zbędnych pytań
znaliśmy odpowiedzi.
Odchodzisz stąd,
gdzie wszystko dla mnie jest Tobą.
Wszędzie Twoja twarz
i Twój zapach wszędzie.
Odchodzisz stąd,
gdzie już Cię nie będzie,
ale w jakiś sposób zawsze będziesz.
We mnie,
we wszystkim,
wszędzie.

Marysia Sadowska – Droga

Jutro pojadę wszędzie
Jutro już mnie nie będzie
Daleko, w tę stronę
Co nie jest mym domem

Jutro zostawiam siebie
Jutro już mnie nie będzie
Ostatni przystanek
Nim drogą się stanę

Jutro nie będę sobą
O, jutro już będę drogą
Szerokim zakrętem
Przeszłości zamknięciem
Mijanym momentem
I nowym pojęciem
I tym co nadejdzie

I tym co nadejdzie

I tym co nadejdzie

Bo jutro jest wszędzie

- Marysia Sadowska

Tonę we łzach…

Godz. 1:38
Cały dzień jakoś się trzymałam tylko po to, by teraz tonąć we łzach…
Nie wiem, jak ja przeżyję tą niedzielę…
Nie wiem…
A on?
Nawet nie chcę myśleć o tym, jak on się czuje…
Szkoda tylko, że to niemożliwe żeby nie wiedzieć, nie myśleć, nie czuć…

Kocham Cię skarbie mój… Tak bardzo Cię kocham… I tak bardzo nie wyobrażam sobie rzeczywistości bez Ciebie… To takie nieprawdopodobne, że już Cię tu nie będzie…
Dobrze, że chociaż w mym sercu i w myślach mieszkasz na stałe…