Jeśli chcesz zmienić świat…

„Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę – naprawdę ją pokochaj.
Znajdź tę, która wzywa twoją duszę, choć wydaje się to bez sensu.
Odrzuć kontrolę i przyłóż ucho do jej serca i słuchaj.
Usłysz imiona, modlitwy, pieśni – każdej żyjącej rzeczy,
każdej skrzydlatej istoty, pokrytej futrem i łuskami,
każdej spod ziemi, spod wody, każdej zielonej i kwitnącej,
każdej jeszcze nie urodzonej i umierającej…
Usłysz, jak smutnie wysławiają Jednego, który dał im życie.
Jeśli jeszcze nie usłyszałeś własnego imienia, nie słuchałeś dość długo.
Jeśli twoje oczy nie napełniły się łzami, jeśli nie pochylasz się do jej stóp,
to jeszcze nie odczułeś smutku, że prawie ją straciłeś.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę – jedną
ponad siebie, ponad pragnienie i rozsądek,
ponad swoje męskie preferencje młodości, piękna i rozmaitości
i ponad wszystkie swoje płytkie pomysły na temat wolności.
Dajemy sobie tak wiele wyborów,
że zapominamy, iż prawdziwe wyzwolenie
przychodzi, gdy stajemy w środku ognia duszy
i wypalamy nasz opór przed miłością.
Jest tylko jedna Bogini.
Spójrz w jej oczy i zobacz – naprawdę zobacz,
czy czujesz się, jak walnięty obuchem.
Jeśli nie, odejdź. W tym momencie.
Nie marnuj czasu na „próbowanie”.
Wiedz, że twoja decyzja nie ma nic wspólnego z nią,
ponieważ ostatecznie, nie jest ważne komu się poddasz,
ale kiedy zdecydujesz, by to zrobić.

Jeśli chcesz zmienić świat… kochaj kobietę.
Pokochaj ją na całe życie – ponad swój lęk przed śmiercią,
ponad swój lęk przed byciem manipulowanym
przez Matkę wewnątrz swojej głowy.
Nie mów jej, że gotów jesteś umrzeć dla niej.
Powiedz jej, że gotów jesteś ŻYĆ z nią,
sadzić z nią drzewa i patrzeć jak rosną.
Bądź jej bohaterem, mówiąc jak piękna jest w majestacie swojej bezbronności,
pomagając jej, by każdego dnia pamiętała, że JEST Boginią
przez adorowanie jej i przez poświęcenie dla niej.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę
z jej wszystkimi obliczami, przez wszystkie jej okresy życia,
a ona uzdrowi cię ze schizofrenii –
- podwójnych skłonności i połowicznej szczerości,
które utrzymują twego Ducha i ciało w oddzieleniu –
które utrzymują cię w samotności
i sprawiają, że zawsze poszukujesz na zewnątrz Siebie
czegoś, co sprawi, że twoje życie warte będzie, by je przeżywać.
Zawsze będzie inna kobieta.
Wkrótce ta lśniąca nowa stanie się stara i nudna,
a ty znowu będziesz coraz bardziej zniecierpliwiony,
wymieniając kobiety, jak samochody,
wymieniając Boginię na ostatni obiekt twego pożądania.
Mężczyzna nie potrzebuje już żadnych więcej wyborów.
To czego potrzebuje, to Kobieta, to Droga Kobiecości,
cierpliwości i współczucia, nie-poszukiwania, nie-działania,
oddychania w jednym miejscu i zapuszczenia splatających się korzeni
dostatecznie silnych, by utrzymały ziemię w całości,
podczas gdy ona będzie zrzucać cement i stal ze swojej skóry.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę, po prostu jedną kobietę.
Kochaj ją i ochraniaj, tak jakby była ostatnim świętym naczyniem.
Kochaj ją ponad jej lęk przed porzuceniem,
który trzyma w sobie dla całej ludzkości.
Nie, ta rana nie jest jej, aby miała uzdrowić ją sama.
Nie, ona nie jest słaba w swojej współzależności.

Jeśli chcesz zmienić świat… kochaj kobietę
na wszelkie sposoby,
aż ci uwierzy,
aż jej odruchy, wizje, głos, zręczność, pasja,
jej dzikość powrócą do niej –
aż nie stanie się siłą miłości potężniejszą,
niż wszystkie demony politycznych mediów,
które tylko szukają sposobu,
by obniżyć jej wartość i ją zniszczyć.

Jeśli chcesz zmienić świat…
Odłóż swoje racje, swoje armaty i znaki sprzeciwu.
Odłóż wewnętrzną wojnę, swój słuszny gniew
i kochaj kobietę…
ponad wszelkie swoje łaknienie wielkości,
ponad swoje uparte poszukiwanie oświecenia.
Święty Grall stanie przed tobą,
jeśli tylko weźmiesz ją w ramiona
i przestaniesz poszukiwać czegoś poza tą intymnością.

A co, jeśli pokój, to marzenie,
może być jedynie przypomniane poprzez serce kobiety?
A co, jeśli miłość mężczyzny do kobiety, do Drogi Kobiecości
jest kluczem otwierającym Jej serce?

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę
do głębi swojego cienia,
do najwyższych szczytów swej Istoty
aż do Ogrodu, gdzie po raz pierwszy ją spotkałeś,
do furtki do królestwa tęczy,
przez którą przejdziecie razem jako Światło, jako Jedno,
do miejsca bez powrotu,
do krańców i początków nowej Ziemi.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę – naprawdę go pokochaj.
Wybierz tego, którego dusza przyciąga twoją jasno i wyraźnie,
który cię widzi, który jest dość odważny, by się bać.
Przyjmij jego dłoń i prowadź go łagodnie do krwi swojego serca,
gdzie poczuć może ciepło, które mu dajesz i odpocząć tam,
i spalić swój ciężki ładunek w twoich ogniach.
Spójrz w jego oczy, zajrzyj głęboko i zobacz co leży tam uśpione,
lub przebudzone, lub nieśmiałe, lub oczekujące.
Spójrz w jego oczy i zobacz tam jego ojców i dziadków
i wszystkie wojny i szaleństwa,
w których ich duchy walczyły w jakimś dalekim kraju, w jakimś odległym czasie.
Spójrz na ich ból i zmagania, udręki i winę; bez osądzania,
i pozwól temu wszystkiemu odejść.
Wczuj się w ten ciężar przodków
i wiedz, że to czego szuka, to bezpieczne schronienie w tobie.
Pozwól mu roztopić się w twoim pewnym spojrzeniu
i wiedz, że nie musisz odbijać tego szaleństwa,
ponieważ masz łono, słodką, głęboką bramę, aby zmyć i zaleczyć stare rany.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę go pokochaj.
Siądź przed nim w pełnym majestacie swojej kobiety z oddechem bezbronności,
w zabawie niewinności swego dziecka, pozwalając jego męskiej mocy
pokazać się przed tobą… i płyńcie w łonie Ziemi, w cichym wiedzeniu, razem.
A kiedy on się odsunie… ponieważ będzie uciekać bojąc się tej jaskini…
Zbierz wokół siebie babcie… owiń się ich mądrościami,
słuchaj, jak łagodnie szepczą,
uspakajają twoje przestraszone dziewczęce serce,
namawiając cię, byś była spokojna…
I czekaj cierpliwie na jego powrót.
Usiądź przy jego drzwiach i śpiewaj, pieśń o pamiętaniu,
że może jeszcze raz go ukoisz.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę go pokochaj.
Nie nakłaniaj jego małego chłopca,
podstępem i fortelem, uwodzeniem i naciąganiem,
tylko, by go zwabić… w sieć zniszczenia,
do miejsca chaosu i nienawiści
straszniejszego niż jakakolwiek wojna prowadzona przez jego braci.
To nie jest kobiecość, to jest zemsta
To jest trucizna pokręconych dróg
wiekowych nadużyć, gwałt naszego świata,
A to nie daje kobiecie mocy, zmniejsza moc, gdy odcina się ona od jego jąder,
i to zabija nas wszystkich.
I niezależnie od tego, czy jego matka opiekowała się nim, czy nie mogła,
pokaż mu prawdziwą matkę teraz.
Obejmij go i prowadź z wdziękiem i swoją głębią
tlącymi się w centrum jądra Ziemi.
Nie karz go za jego rany, gdy myślisz, że nie zaspakaja twoich potrzeb
lub nie spełnia kryteriów.
Wezwij dla niego słodkie rzeki
Krwią sprowadź to wszystko do domu.

Jeśli chcesz zmienić świat, pokochaj mężczyznę, naprawdę kochaj go.
Pokochaj go dostatecznie, by być naga i wolna,
Pokochaj go dostatecznie, by otworzyć swoje ciało i duszę
na cykle narodzin i śmierci.
I podziękuj mu za sposobność,
gdy razem tańczycie wśród szalejących wichrów i milczących lasów.
Bądź dość odważna, by być krucha, i pozwól mu pić z delikatnych,
upojnych płatków twojej istoty.
Niech wie, że może wspierać cię, byś stała, i ochraniać cię.
Upadnij w tył w jego ramiona i ufaj, że cię złapie,
nawet jeśli upuszczono cię tysiące razy przedtem.
Naucz go, jak się poddawać, poddając się sama.
I wtop się w słodką nicość serca tego świata.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę kochaj go.
Dodawaj mu odwagi, karm go, pozwalaj mu, słysz go, obejmuj go, uzdrawiaj go,
a ty w zamian będziesz żywiona i wspierana,
przez silne ramiona i czyste myśli i skoncentrowane strzały,
ponieważ on może, jeśli mu na to pozwolisz, stać się wszystkim, o czym marzysz”

- Lisa Citore

26 Komentarze

  1. tak o to naprawde chodzi…dzis dostałam taki wielki i piekny znak by sie nie poddawac ,ze WIEM to na tysiace procent ,ze Nam sie uda….tak to wszystko sie dzieje naprawde…te znaki to jakis obled….dzis przzsnilo mi sie ,ze sie do mnie odezwie…i zrobil to…ciezko to nawet opisac…Moj jedyny na zawsze….

  2. chociaz nadal czekam na propozcje spotkania…….ale wiem i czuje ,ze to juz niedugo…

  3. I widzisz, bo to tak właśnie działa :) Długo może nie dziać się nic, może wydawać się, że wszystko skończone i nagle następuje takie, za przeproszeniem, „pertolnięcie”, że szok. Wszystko dzieje się PO COŚ.

  4. u mnie też coś dziś drgnęło :) usłyszałam od niego.. te najpiękniejsze słowa świata. Tylko zaskoczyła mnie moja reakcja, bo zamiast się cieszyć.. przecież tak długo na to czekałam, marzyłam, śniłam przez ponad 3 lata… a się rozpłakałam i wyłam z godzinę w poduchę… nie potrafię określić nawet jakie emocje mną targały… a teraz przed chwilą napisał, że to już ten właściwy czas i czuje że jest gotowy na to, na co ja tak długo czekałam. Zwariuję … zwiałam hahaha i się nie odzywam :D czyli wyszło, że to ja jestem w proszku a nie on… hmm… trzeba się ostro wziąć za siebie… jeszcze mam tyle do zrobienia… wiem że będzie czekał, bo jesteśmy na siebie „skazani” i nie da rady żyć osobno to uczucie przesłania wszystko… dosłownie wszystko…

  5. Po pierwsze to, odezwij się do niego. Napisz cokolwiek, ale żeby wiedział, że go nie olałaś i nie zostawiłaś na pastwę losu. Słowa są ważne.

  6. wiem wiem.. odezwałam się :) gorąco się zrobiło … aż nie mogę uwierzyć że to się naprawdę dzieje… i zastanawiam sie czy to naprawdę już TO TERAZ.. czy to tylko kolejna próba i za chwilę spadnę na ziemię…

  7. To jest cudowne!
    Kurczę, zawsze boję się tu pisać, bo co jak mój BP przeczyta. Eh…
    Ja ostatnio zaczęłam wątpić w to całe twin flames… i wtedy przyszła masa znaków. Najlepsze było zakończenie roku – zamieniono tylko nasze świadectwa. Ja otrzymałam jego – on moje. Kiedy tylko dostałam świadectwo, w przelocie sprawdziłam czy dostałam to należące do mnie… Naprawdę przeczytałam tam moje imię i nazwisko, ale cóż przewidziało mi się najwidoczniej. Zerknęłam też na dzień urodzenia, a przecież urodziliśmy się tego samego dnia (innego miesiąca co prawda) :D

  8. Nie masz co się bać, bo jesteś dla wszystkich anonimowa :) Ja w pierwszej chwili też miałam obawy, co do tego, ale potem sobie pomyślałam: a nawet jeśli tu wejdzie i przeczyta, to co? Jedynie to, że będę miała część roboty z głowy ;)
    Haha no powiem Ci, że historia ciekawa, a znak wręcz genialny :D

  9. Proszę proszę ile nagle tych bliźniaków…..i te zabawne znaki….:) U mnie na razie ucichły, aż mi ich brak….

  10. Zazdroszczę Wam, moj BP nigdy nie wykazywał chęci rozmowy ze mną, nie dopisywał zawsze na moje wiadomości, przestałam pisać…

  11. Pewnie szykują się jakieś fajerwerki niespodziewane, bo wiadomo, jak to działa ;)
    Nic, cisza i nagle BOOM! :D

  12. No, bo nie jest na tym samym etapie, co Ty. Na pewno nie możesz go za to winić. W relacji BP nie ma miejsca na obwinianie się. Tu jest potrzeba pełnej akceptacji oraz bezwarunkowej i bezgranicznej miłości.

  13. Wkurza mnie to, ze to ja jestem tego wszystkiego świadoma, a on nie !

  14. Jakby sie sam do mnie teraz odezwał to chyba bym sie zalała łzami…

  15. A nie powinno Cię to wkurzać, tylko powinnaś to rozumieć i akceptować.

  16. Pamietam jak na portalu społecznościowym przeczytałam ze wyjechał do Indii, tak szlochałam ze myślałam ze sie uduszę, bo pomyślałam ze go juz nigdy nie zobaczę, nawet nie wiedziałam dlaczego, nie mogłam sie uspokoić, płakałam i płakałam aż usnęłam ze zmęczenia…

  17. No ale to jego chyba tez dotyczy ? Powinien mnie kochac bezwarunkowo…

  18. Kezi mój też nigdy ze mną nie gadał, nie odpisywał na sms, na wiadomości – aż mnie to ciekawi jak można rozmawiać z bliźniakiem, tak normalnie, werbalnie… nie tylko poprzez spojrzenia:) Pamiętam jak kiedyś próbowałam zamienić z nim kilka słów, on milczał a ja tylko słyszałam stek bzdur wypadających mi przez usta…..te emocje, energia i strach nie pozwalały na zwykłą konwersację :) A płacz w poduszkę…hmmmm kiedyś tak, dziś moje oczy są suche, widać można osiągnąć kres w bezkresie. Dziś czekam, aż mój się obudzi, ale już bez łez…:)

  19. Dzięki Kochana. Ja juz chyba nie czekam, po prostu żyje swoim życiem.

  20. Nie można komuś czegoś narzucać. Narzucanie mu czegoś, że musi, że powinien, to nie jest miłość bezwarunkowa, bo jak sama nazwa wskazuje, miłość ta nie stawia żadnych warunków.

  21. Rozmawianie z Bliźniakiem, to najcudowniejsza i zarazem najstraszniejsza rzecz na świecie :D

  22. „Kochaj, ale tak aby niczego nie oczekiwać, bo jeśli oczekujesz – to tak jakbyś kochała siebie w tej drugiej osobie”… kiedy pierwszy raz rozstaliśmy się z BP – Bardzo Mądra Kobieta, powiedział takie zdanie. Minęło 16 lat i dopiero dziś powoli zaczynam rozumieć co miała na myśli.
    Tflegma – to nie musi być koniec tańca – wiec, stawiaj na szczerość. Nie dopuszczaj EGO do głosu. Trudno niech się dławi! Ci z Nas, którzy tańczą z BP, uświadamianym słownie – wiedzą że każda rozmowa i nawet ta najpiękniejsza, wyczekana…może skończyć się katastrofą, bo Ego nie odpuszcza…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.