Rozbita

Jest mi dziwnie. Jestem rozbita. Czuję, jakbym stała przed mega wyborem, przed podjęciem życiowej decyzji i nie wiedziałabym kompletnie, co mam wybrać. Towarzyszy temu uczucie niemocy, skonfundowania. Najchętniej, to bym się zaszyła po kocem i nie wyłaziła stamtąd dopóki to wszystko mi nie przejdzie. Dlaczego, tak mam, co to jest? Czyżby Bliźniak? No nawet nie myślę, że nie… Nie sądziłam jednak, że będzie to się aż tak odbijać na mnie…
Chciałabym stąd wyjechać, zniknąć z zasięgu wzroku…
Ale czy to by coś dało? Wątpię…

65 Komentarze

  1. Nooo zastanawiające ostatnie 48 godzin cały czas się zastanawiam ;)

  2. Nad tymi dwoma światami tym bardziej prawdziwym i tym trochę mniej prawdziwym wirtualnym … w tym bardziej prawdziwym jest cisza i ból a w wirtualnym całkiem inaczej … jak myślisz czemu tak jest ? I który świat ważniejszy … i co jest prawdą a co fikcją… czy można tak żyć … czy w ten. Sposób nie niszczymy życia komuś … nie. Wiem … tak się zastanawiam

  3. Sprawa z moim Bliźniakiem jest dla mnie prawdziwa. Dla mnie świat wirtualny właściwie nie istnieje, bo nie żyję jakimś drugim, obcym mi życiem. Nie łażę po forach i nie ściemniam ludziom. Nie wciskam kitu. Wszystko, co piszę jest najprawdziwszą prawdą. Jedynie w przypadku tego bloga, jak już kiedyś wspomniałam, TARYN, to jedynie xywka, imię, które kiedyś mi się spodobało.
    Internet to fajne narzędzie, ale trzeba je umiejętnie wykorzystywać żeby nie popaść w jakieś paranoje, czy obsesje.
    Przez internet można poznać wiele ciekawych ludzi, o czym zresztą się wiele razy już przekonałam. Ale nie mniej jest w nim też świrów szukających wrażeń…
    Wiem, że możliwe jest silne zauroczenie osobą poznaną w internecie. Szczególnie, gdy takie osoby łączą podobne życiowe przejścia. Jedynie czas pokaże, co jest tak naprawdę prawdziwe.
    Mam kogoś takiego, kogo bez żadnego „ALE” mogę określić mianem PRZYJACIEL, bo wiele razy mi to już udowodnił, że nim właśnie jest. Znamy się 13 lat, nigdy nie spotkaliśmy się na żywo, ale piszemy do siebie, dzwonimy i wiemy, jak wyglądamy. Jesteśmy obecni w swoim życiu, nie będąc w nim obecnymi fizycznie. Wielokrotnie był dla mnie lepszym przyjacielem niż osoby, które miałam „pod ręką”. Wierzę, że ta przyjaźń jest na całe życie i na kolejne wcielenia, o ile będą ;)
    Miałam też w swoim życiu taki epizod, z kimś poznanym na portalu Sympatia, gdy jeszcze miałam tam konto. Zaczęło się od zwykłych gadek i szybko przeistoczyło się w coś więcej, a zbliżyły nas do siebie pewne nasze tragedie życiowe… Zrobiło się poważnie i intensywnie. Ale szybko się okazało, że on ma ze sobą jakiś problem psychiczny… Chciał mieć nade mną władzę, kontrolę. A że nie ze mną te numery… to się skończyło, tak szybko, jak się zaczęło. Dziś stwierdzam, że była to dziwna i chora relacja.
    Dlatego trzeba w necie uważać, a już na pewno nie wchodzić w jakieś głupie gierki.

  4. Czyli to z tym blizniaczym plomieniem … tym wszystkim to tylko taka bajka ? :(
    Tez mam wrazenie ze zostalem oklamany … strasznie oklamany :(
    Piszę tu Tylko dlatego ze bardzo mi kogos przypominasz … kogo spotkalem wlasnie na pewnym portalu spolecznosciowym …
    Kiedys nie moglem sie spotkac z ta dziewczyna… teraz juz gdy wszystko zaczelo mi sie ukladac …. ajjj codziennie o niej mysle bardzo chcial bym sie znia spotkac …
    Jest mi bardzo trudno to wszystko zrozumiec … zastanawiam sie czemu mnie tak potraktowala.
    Nigdy nikogo nie mialem … moze pewne sprawy sobie wyolbzymilem …
    Teraz zostal mi straszny bol … jest mi bardzo ciezko ko z tym wszystkim …
    Musze sie uwolnic i. Uciec … bo mam wrazenie ze jest w tym cos bardzo zlego …. to czego nie widac … obawiam sie ze ta dziewczynaw ten sposob oklamala wiele innych osob …:(

  5. Żadna bajka. Dla mnie to prawda, dla mnie to rzeczywistość. Mój Bliźniaczy Płomień, to świat realny.
    Jak mogę Ci kogoś przypominać skoro nawet nie wiesz kim jestem? Coś mi się tu z tym wszystkim nie zgadza…
    I jeszcze raz podkreślę, że ja nie okłamuję ludzi w necie i wszystko co piszę jest prawdą. NAJPRAWDZIWSZĄ PRAWDĄ.
    A czy Ty aby na pewno wiesz przed czym uciekasz?

  6. Nie chodzi mi o Ciebie … chodzi mi o ta dziewczyne .. czuje ze mnie oklamala …
    Twoja historia bardzo przypomina mi jej historie … dlatego pisalem …
    Przepraszam .. jesli poczulas sie zle …. moze kiedys to wszystko zrozumie … i. Napisze …. moze wszystko sie wjasni …
    Musze uciekac do tego prawdziwego swiata …
    Przepraszam … Pa :)

  7. Nic Ci się nie wyjaśni dopóki będziesz się miotał w niedopowiedzeniach…
    Chciałam Ci pomóc, ale Ty jesteś zamknięty w swoim świecie i odrzucasz tą pomoc. Jak widzisz, tutaj ludzie się otwierają i opowiadają swoje historie, swoje przeżycia, a Ty się zachowujesz dziwnie i podejrzanie… Mówisz półsłówkami, coś zaczynasz i za chwilę nie kończysz, tłumacząc się tym, że musisz uciekać. To jest niedojrzałe i dziecinne. Przestań prowadzić dochodzenie na własną rękę i po prostu się określ o co Ci konkretnie chodzi.
    Widzę, że masz jakieś problemy emocjonalne. Chcesz, to się otwórz. Nie chcesz, to się nie otwieraj, ale też nie wkręcaj mnie w jakąś gierkę, bo nie ze mną te numery…
    Przemyśl sobie swoje zachowanie…

  8. Nie mam probllemów emocjonalnych … musiał bym to wszystko pomału od początku opisać …
    Nie mogę o kimś pisać bezpośrednio …
    Sama rozumiesz … nikogo nie wciagam w zadna gierke wrecz przeciwnie sam czuje sie wnia wciagnietyy… :(

  9. Nie będę Cię namawiać żebyś się otworzył. Jeśli to przemyślisz i stwierdzisz, że chcesz, to zostaw prawdziwy adres e-mail, wtedy się odezwę prywatnie, skoro nie chcesz na forum.
    I powiem Ci jeszcze jedno, że cokolwiek działo się przed spotkaniem Bliźniaka, samoistnie oddziela się grubą krechą i przestaje się liczyć. Jedyne, co się liczy, to naprawianie siebie i swojego świata. Tak to działa.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.