Rozbita

Jest mi dziwnie. Jestem rozbita. Czuję, jakbym stała przed mega wyborem, przed podjęciem życiowej decyzji i nie wiedziałabym kompletnie, co mam wybrać. Towarzyszy temu uczucie niemocy, skonfundowania. Najchętniej, to bym się zaszyła po kocem i nie wyłaziła stamtąd dopóki to wszystko mi nie przejdzie. Dlaczego, tak mam, co to jest? Czyżby Bliźniak? No nawet nie myślę, że nie… Nie sądziłam jednak, że będzie to się aż tak odbijać na mnie…
Chciałabym stąd wyjechać, zniknąć z zasięgu wzroku…
Ale czy to by coś dało? Wątpię…