„Po prostu wiesz, gdy to wiesz”

Drodzy, mimo że doszłam do etapu, gdzie puściłam wszystko wolno i osiągnęłam jakiś taki wewnętrzny spokój, to nie przestałam czytać na temat Bliźniaczych Płomieni. Jak mi coś wpadnie w łapki, to chętnie przeglądam i zagłębiam się w artykuły. Tak było i dziś, gdy wpadłam na pewnego bloga. Nie będę tłumaczyć całego wpisu, bo wcześniej jest tam po prostu opisane czym jest Bliźniaczy Płomień, ale przetłumaczyłam interesujący kawałek tego samego wpisu. Myślę, że jest to na tyle interesujące i prawdziwe, że zasługuje na uwidocznienie tego w języku polskim, gdyż i ponieważ wiele z Was żyje w pewnym zawirowaniu z tym związanym, a te kilka zdań wiele wyjaśnia.

… ludzie pytają mnie, Amando, skąd mam wiedzieć, że ktoś jest moim Bliźniaczym Płomieniem? A ja zawsze odpowiadam, że PO PROSTU WIESZ, GDY TO WIESZ i bardzo polecam nie przyspieszanie tego. Jeśli konsultujesz się z wróżbitami, wyroczniami, stokrotkami (kocha, nie kocha…), to nie jesteś jeszcze w związku z Bliźniaczym Płomieniem. Dojrzały związek Bliźniaczych Płomieni składa się z dwóch zrównoważonych dojrzałych i zaangażowanych osób, które nie żyją w świecie fantazji, gdzie stokrotki przewidują przyszłość…

Bliźniacze Płomienie pozwalają sobie odnaleźć się i pozostać razem wtedy, kiedy są na to gotowe. Jeśli się miotasz, nic się nie układa i nie płyniesz z prądem, odpocznijcie od siebie i uzdrówcie się. Puśćcie to. Poddajcie się. Jeśli jest to prawdziwe, to on/ona wróci. Ale musicie nauczyć się puszczać to wolno, dopuszczać Boga i uwolnić to, przez co zaciskacie zęby.

Źródło:
http://twinflamereflections.com/2014/04/

3 Komentarze

  1. hahaha genialny fragmet! To się po prostu wie i czuje.. oczywista oczywistość! stokrotki nie przewidują przeszłości, przynajmniej nie wszystkie :D niektóre tylko znają zakończenie przyszłości, a reszta jest jedną wielką niewiadomą. Fajnie jest ją odkrywać wspólnie z BP, cieszyć się i fascynować tym czego doświadczamy, poznajemy co niepoznane i nawet mimo chwil zwątpienia czy rezygnacji nie poddawać się i brnąć w to głębiej i głębiej. A im głębiej tym cudowniej. Czasami ucieczka i uwolnienie są potrzebne by coś przemyśleć, zdać sobie sprawe z powagi tego uczucia czy tez zrobić porządek z własnymi sprawami. Tego miotania i tak się nie uniknie, bo to nie w naturze BP aby coś było proste jak można to skomplikować :D A najważniejsze zmiany zachodzą w nas samych i najlepiej zaakceptować to co się dzieje… to wszystko nas tylko umacnia, zmienia na lepsze… trzeba tylko tego chcieć i kochać! kochać po mimo i w brew … bezwarunkowo :)

  2. Tak, jak tu jest napisane, TO SIĘ PO PROSTU WIE,że to ten ktoś wyjątkowy, bez dwóch zdań. Czujesz coś tak pieknego, czego nigdy wcześniej nie doświadczałeś. Bliżniacze Płomienie saądla ludzi przebudzonych duchowo i czystego serca, Te związki prowadzi jakaś niewidoczna Siła, ale czujesz przy tym świętośc, że tego nie możesz zepsuć, jak już zaczynasz wątpić i tęsknić to On Ona znów sie pojawia lub odzywa. To , co sie zaczęło, nigdy sie nie kończy. Czytałam,żę oni jak sie raz spotkają – nigdy już sie nie rozstają, choć czasem są osobno jakiś czas, aby dojrzeć, oczyściś sie i przygotowac na połączenie dusz i ciał. Najpierw trzeba podobno pojednac sie ze wszystkimi partnerami choćby w medytacji. Sa na to techniki.Masz odnależć w sobie jednię , spokój, pogodzony ze światem i wołac co dzień Bl Pł i wysyłac miłość. odczuwać wdzięczność, żę jest. Połączenie nastepuje najpierw w energii. Ja np, czuje kiedy on o mnie myśli, i wtedy noc mam z głowy bo widzę go jak zamkne oczy, para pieszczaca sie w energii, nawet fizycznie czuje jak mnie dotyka. Często ze mną śpi. Jak odkryłam,że to ten mężczyzna musi być Bl Pł to otrzymałam różne znaki, otworzył sie czakram serca złoto zielona energia szerokim strumieniem płynęła od serca w górę , wołałam wtedy jego imię. Wiem,że tez to czuł i był obecny przy mnie energetycznie, widziałam nawet jego twarz. Była taka piekna świetlista. Wtedy też zaczęłam go częściej widywać bo mieszka 12 km ode mnie.Ale spotkania na planie fizycznym jeszcze nie było i nasz kontakt w pisaniu jest cykliczny, co też zwróciło moja uwagę. Nie ma przypadków. On zmienił mnie a ja jego. Widac to po zachowaniu i po tym , co pisze.Cos jeszcze musimy uzdrowić tak to czuję, bo postępy widoczne sa cały czas, choć powolne. Trwa to już 17 miesiecy ale wiem,że to nie koniec. Prosiłam kiedyś Boga o seks tantryczny i wiem,że tylko z BL Pł mogę to przeżyć. Jak jest przy mnie w energii ogarnia mnie taka błogość jakiej nie czułam w ramionach żadnego mężczyzny. Ostatnio we śnie pokazali mi jak by wyglądało spotkanie Bl Pł , Matryca energetyczna jednego partnera nakłada sie na drugą. Tworzy sie wir energetyczny w kaskadach tęczowych kolorów. Coś przecudnego. Wyobrażacie sobie takie połaczenie? Warto czekać.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.