Wyszłam ze „starego” i weszłam w „nowe”

W życiu znacznej większości Bliźniaczych Płomieni czasem nadchodzi taki moment, gdy czujemy, że zrobiliśmy już dosłownie wszystko, co mogliśmy. Wykorzystaliśmy wszystkie możliwości, powiedzieliśmy wszystko, co na daną chwilę mogliśmy. Pewnego dnia otwieramy szeroko oczy i widzimy, że doszliśmy do końca pewnej ścieżki. Dobrze znana nam droga po prostu się kończy. Tu gdzie jesteśmy, już nic nas nie czeka. Jak w grze, przeszliśmy ten level i odkryliśmy w nim wszystko. Przed nami jest furtka i niby coś tam za nią widać, ale tak naprawdę nie wiemy, co nas czeka. I tu musimy podjąć decyzję. Czy iść dalej, czy pozostać na starym levelu bez możliwości dalszego rozwoju. Niektórzy tak bardzo boją się tego, co nowe, że wolą zostać przy starym. Dzieje się tak dlatego, że nie czują się jeszcze gotowi. Poza tym boją się, że jeśli choć na chwile spuszczą Bliźniaka z oczu, to on zniknie. Był taki moment, że też tak miałam. Ale w tym momencie jestem już po drugiej stronie furtki. Co prawda dopiero zrobiłam krok w „nowe”, ale nie boję się. Wczoraj tak dobitnie dałam Bliźniakowi do zrozumienia, że coś jest na rzeczy, że naprawdę, już bardziej się nie da. Mój wczorajszy dystans oraz wyjście i zostawienie go było bardzo symboliczne i dopiero dziś nabrało znaczenia. Wyszłam ze „starego” i weszłam w „nowe”. Nie, nie poddaję się. Ja po prostu zostawiam Bliźniakowi wolną przestrzeń i wszystko oddaję w ręce Boga. Swoje już zrobiłam. Czuję, że tak właśnie muszę postąpić. AMEN.

Just like a moon (tak jak księżyc)
I’ll step aside (usunę się)
and let your sun shine (i pozwolę świecić Twojemu słońcu)
while I follow behind. (podczas, gdy będę podążać z tyłu)
-Natasha Bedingfield „Angel”

58 Komentarze

  1. Ja nie mam zamiaru sie uzyskać nad soba i wyczekiwać na niego. Cieszę sie życiem, nowo poznanymi osobami. Nie interesuje sie nim, gdzie jest co robi z kim żyje. Jak sie pojawi to zamierzam cieszyć sie jego obecnością, ale nie mam zamiaru sie tym przejmować ze zniknie. Niech znika. Jest wolny ! Twój BP ma wybor, moze zrezygnować z kapłaństwa i byc z Tobą, nikt go za to nie bedzie karał…jego wybór !

  2. Wszystko jest ustalone z góry, zanim dusza dostanie ciało i pojawi się na ziemi. Każda najmniejsza nawet sytuacja w życiu, była już DAWNO temu zaplanowana. Na wszystko w życiu jest odpowiedni czas. I choćbyś nie wiem co robiła, to jeśli coś nie może się teraz wydarzyć, to się nie wydarzy za Chiny. Nawet to jakie masz obecnie nastawienie było zaplanowane. Masz je, bo widocznie jest to potrzebne na dany czas. A znając schemat, jak to wszystko działa, to za jakiś czas powinnaś przestać być taka hop siup do przodu z tym swoim nastawieniem ;) Bo dusza zacznie tęsknić i lgnąć do Bliźniaka… Jako BP powinnaś to wiedzieć :)

  3. Bo tęskni, tęsknię cały czas, czuje jego dotyk. Moj BP faszeruje sie środkami chemicznymi, alkoholem. Dopóki nie pokocha sam siebie i nie przestanie zaspokajać tego co chce jego ego to nigdy sie z nim nie spotkam. Bo mnie rani.

  4. Widzę, że też nie macie łatwej lekcji do odrobienia… Ech. Zagmatwane to wszystko!

  5. Ta relacja przyniosła wiele bólu i cierpienia tez osobom uczestniczącym w „tańcu”. Nie chce juz nikogo ranić.

  6. Wiem…bardzo pomaga mi w tym wybaczanie bez tego nie dałabym rady…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.