Którędy

Którędy do Ciebie
czy tylko przez oficjalną bramę
ze świętymi bez przerwy
w sztywnych kołnierzykach
niosącymi przymusowy papier z pieczątką
może od innej strony
na przełaj
trochę naokoło
od tyłu
poprzez ciekawą wszystkiego rozpacz
poprzez poczekalnie II i III klasy
z biletem w inną stronę
bez wiary tylko z dobrocią jak na gapę
przez ratunkowe przejście na wszelki wypadek
z zapasowym kluczem od samej Matki Boskiej
przez wszystkie małe furtki zielone otwierane z haczyka
przez drogę niewybraną
przez biedne pokraczne ścieżki
z każdego miejsca skąd wzywasz
nie umarłym nigdy sumieniem.

A ja i tak będę tu na Ciebie czekać

Uciekaj ode mnie tyle razy ile tylko chcesz. Zaprzeczaj wszystkiemu, nie wierz w to, co przytrafiło się nam. Mów NIE na każde moje TAK. Przewracaj oczami, odwracaj wzrok, spuszczaj głowę. Staraj się nie czuć, próbuj nie kochać. Milcz. A ja i tak będę tu na Ciebie czekać, bo wiem, że pewnego dnia przyjdziesz i bezradnie wtulisz się we mnie. Zatopisz twarz w mych ciepłych dłoniach i powiesz, że nie umiesz i nie chcesz już z tym walczyć. Wyznasz, że kochasz, że zawsze kochałeś i kochać będziesz. A ja odpowiem:
- Wiem mój najdroższy, ja Ciebie też.
Obiecamy sobie wieczność i obietnicy dotrzymamy. A pocałunkiem przypieczętujemy naszą miłość.