Czasem nie wiem co robić…

Czasem nie wiem co robić. Czasem nie znam odpowiedzi na pytania, które stawia mi życie i które ja sama sobie stawiam. Czasem jestem tak bezsilna i bezbronna, że chcę się poddać… Czasem chcę uciec daleko, gdzieś, gdzie nikt mnie nie znajdzie, ale potem następuje ocknięcie i pytam, kogo ja próbuję oszukać? Przecież nie ucieknę od tego wszystkiego. Nie ucieknę od niego, nie ucieknę od bycia Bliźniaczym Płomieniem. Dostałam to na zawsze i nie mogę tego nigdzie zwrócić. Nie mogę też złożyć reklamacji, ani wymienić na inny model. Ale tak naprawdę, to ja nie chcę, bo to wszystko, ON, jest dla mnie wszystkim. Na moim miejscu każdy normalny człowiek by się już dawno poddał, „stara ja” też by tak zrobiła. Ale ja tu nadal jestem. Codziennie dostaję znaki, że to wszystko jest po coś. To nie dzieje się od tak sobie. To nie dzieje się, bo ktoś miał taki kaprys. NIE. To się dzieje, bo ma to jakiś cel. Nic nie dzieje się bez przyczyny. A już na pewno nie to.
Stałam dziś przed lustrem, szykując się do wyjścia i zapytałam na głos, co on chce mi powiedzieć i wiecie co? W TV puścili „Mirrors”. Czy muszę coś więcej do tego dodawać?

KOCHAM CIĘ!

Kocham moje dziecko

angel6

Może to dla niektórych zabrzmi dziwnie i głupio, ale ja już teraz kocham swoje dziecko. To dziecko, którego jeszcze nie ma wśród nas, które nie zostało nawet poczęte. Moje małe szczęście, mój cud. Dar od Boga, najpiękniejszy prezent. Wiem, że kiedyś, gdy wszystko ułoży się tak, jak powinno, mój mały Aniołek pojawi się na tym świecie i uczyni mnie mamą tak cudowną, jak to tylko możliwe :)
Do zobaczenia skarbie, kocham Cię <3

Wszystkim dzieciom, zarówno tym małym, jak i tym dużym życzę wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka :) Wszak wszyscy jesteśmy dziećmi bożymi :)