Ja wiem, że Ty wiesz, że ja wiem, że Ty wiesz

Wczoraj siedziałam sobie z moim Bliźniaczym Płomieniem przy jednym stoliku i nie dzieliło nas nawet pół metra. Tak cudownie jest być, tak blisko niego. A gdy patrzyliśmy sobie w oczy w milczeniu, czułam, że mam wszystko. I te nasze nieustające uśmiechy :) Przecież to takie oczywiste, że oboje myśleliśmy o tym samym :) JA WIEM, ŻE TY WIESZ, ŻE JA WIEM, ŻE TY WIESZ :D Oczywista oczywistość :D Szkoda, że pojawiła się ta blokada w gardle, o której do tej pory jedynie słyszałam i czytałam. No cóż, widocznie to nie był TEN moment, ale cieszę się, że choć trochę porozmawialiśmy :D Bliźniak był zupełnie inny niż przez telefon i wyobraźcie sobie, że jednak mnie kojarzy :D Wyszło szydło z worka :D haha Jest przeuroczy w tym swoim gubieniu się w zeznaniach :) Tak bardzo go kocham, że aż OCH & ACH :)
Wczoraj nie mając nic, miałam wszystko. Czy to jest w ogóle logiczne? :D Logiczne dla Bliźniaczych Płomieni ;)

A tak w ogóle to wiecie do jakiej konkluzji zaczynam dochodzić? Że mi wystarczy, że mój Bliźniak po prostu jest. Bez naciskania na niego w jakikolwiek sposób. Niech się dzieje co chce :) Niech się dzieje wola Nieba :)

Czy nie wystarczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?
- Douglas Adams