Przemyślenia

Gdyby się ktoś zastanawiał, to ŻYJĘ ;) Z psychiką też wszystko w porządku. Przynajmniej moją ;) Od wczoraj non stop analizuję rozmowę z Bliźniakiem. Mam mnóstwo przemyśleń na ten temat. Cały czas po głowie chodzi mi, jak bardzo nielogicznie się zachował. I olśniło mnie dziś, że tak właściwie, on całą odpowiedzialność za to wszystko wziął na siebie. I jeszcze na dodatek mnie przeprosił za to, że go źle zrozumiałam. No na zdrowy rozsądek… to raczej, ja powinnam być tą osobą, która przeprasza. Mimo tego, że owszem, ratował swoje cztery litery, to zachował się ładnie i wręcz rycersko, bo nie pozwolił żeby niewiasta była obarczona czymkolwiek. Baa i jeszcze zaoferował rozmowę w razie wątpliwości. Ewidentnie jest COŚ na rzeczy. Powiedziałam A, więc powiem B. Nie ucieknę przed tym jak tchórz, nie będę się ukrywać, bo niby przed czym? Nie popełniłam żadnego przestępstwa tylko po prostu KOCHAM i chcę żeby moje kochanie odetchnęło pełną piersią, bez obawy przed czymkolwiek.
Nie możemy przed tym uciec, nie możemy tego przerwać, nie możemy się od tego uwolnić. Nie możemy zrobić z tym nic, więc dlaczego nie dać temu skrzydeł, aby leciało beztrosko, wolne od uczucia zamknięcia w klatce. Z tego nie musi być żadnej fizyczności, ani żadnego „i żyli długo i szczęśliwie”. Z tego może być piękna przyjaźń, gdzie dwójka niesamowicie bliskich sobie ludzi, codziennie wspiera się w życiowej drodze.
Ja nie chcę mojego Bliźniaka zamykać w złotej klatce, na której widniałby napis „MÓJ”. Nie chcę mu zabraniać być tym kim chce być. Nie chcę być przeszkodą, czy zbędnym balastem. Nie chcę też żeby żył w poczuciu, że ma wobec mnie jakieś zobowiązania. Bo ich nie ma! Miłość Bliźniaczych Płomieni, to wolna miłość, taka, dzięki której Bliźniaki mogą być sobą i w żaden sposób nie tracą swojej tożsamości. Chciałabym, żeby mój najdroższy właśnie tego był pewien. Żeby wiedział, że może być zawsze taki, jaki jest teraz, że może być tym kim jest teraz, a ja nie będę wszczynać żadnych roszczeń. Chcę dobra i szczęścia dla nas obojga, a nie tułaczki po labiryntach niewypowiedzianych słów, stłamszonych myśli, ukrytych uczuć i poczucia, że „coś musimy”.

TYLKO MNIE KOCHAJ.