5 Komentarze

  1. Gdyby to było takie proste… ;)
    Właśnie stwierdziłam ostatnio, że gdyby to była normalna relacja, to bym już dawno do niego podeszła i powiedziała prawdę, ale to jest tak strasznie trudne…
    Wszystko jest trudne…

  2. A może to tak proste, że wydaje się to niemożliwe i się umysłem komplikuje. Śniło mi się dziś, że przytuliliśmy się do siebie, tak totalnie i każde z nas opuściło swoje ochronne gierki, udawanie, że nie czujemy tego co czujemy. To przytulenie było jak zjednoczenie. Mimo to, po przebudzeniu, jak zwykle nie mam pewności czy to mój bliźniaczy płomień, bo nie ufam sobie, swoim odczuciom. I myślę, że wiele osób tak się boryka, z jakimś zaprzeczeniem, jakimś NIE, które oddziela od jedności, od harmonii, od miłości, bo tam jest tylko TAK…. I wszystko scala się w JEDNO :) Pozdrawiam cieplutko :)

  3. Tak, to ego. Dopuszczam je do głosu, a nie powinnam. To są moje rzeczy do uzdrowienia jeszcze, to na pewno. Mimo, że bardzo wierzę w to, że przytrafiło mi się coś cudownego, to jednak przeszłość daje o sobie znać. W tym co mówisz jest wiele prawdy…
    Poza tym ta cała sytuacja, on ksiądz, ja parafianka… Z jednej strony chcę go chronić przed tym wszystkim, z drugiej pragnę każdemu w twarz wykrzyczeć, jak bardzo go kocham i udowodnić mu, że zawszę będę należała tylko i wyłącznie do niego.
    Wierzę, że to TAK dojdzie w końcu do głosu w 100% :)

    P.S. Świetny kawałek Chris’a…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.