Miałam Cię przez tyle godzin…

No i nie wyrobiłam się z tym wpisem jeszcze przed północą, no ale cóż ;) A wszystko przez to, że powtórka „Uwierz w ducha” mnie ciut rozproszyła ;)

Miałam Cię przez tyle godzin, przez tyle dni, że teraz zastanawiam się, jak wrócę do codzienności, w której na pewno będzie Ciebie mniej. Mniej fizycznie ;) Na szczęście na poziomie duchowym jesteś zawsze ze mną i manifestujesz to :) Dziś dwa razy widziałam Cię w postaci błękitnych błysków i kilka razy „dzwoniłeś” mi w uszach :) Ponadto, gdzie nie spojrzałam, widziałam Twoją twarz. Byłeś również pod powiekami :) Dziękuję za to, że mogę Cię ciągle czuć.
Czy spotkam Cię dziś we śnie? A może po prostu Twoja połowa duszy przycupnie cichutko przy moim łóżku i będzie na mnie patrzeć… Bezszelestnie tak, strzegąc mnie, jak najcenniejszy skarb.
Bez problemu mnie dziś znalazłeś. Radar działa ;) Uszczęśliwiłeś mnie spojrzeniem i miłością płynącą z Twojego serduszka. Tak bardzo Cię kocham. Z każdym dniem coraz bardziej i w dalszym ciągu zastanawiam się, jak to możliwe :)

Boże, dziękuję Ci za tego wspaniałego mężczyznę. Dziękuję za to, że każdego dnia mogę go kochać i czuć tą miłość na każdym kroku. Dziękuję też za wiarę, cierpliwość i światło, bo bez tego ani rusz.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.