Być przy nim w tak ważnych momentach…

Jest parę minut po północy, jakieś pół godziny temu wróciłam z kościoła. Kocham Triduum Paschalne i to wszystko, co wiąże się z przygotowaniem do Wielkanocy. Ze wszystkich świąt kościelnych, Wielkanoc, to najpiękniejszy czas dla mnie…
Ale tak naprawdę nie o tym chcę napisać. Chcę napisać o tym, że bycie przy moim Bliźniaczym Płomieniu w tak ważnych momentach, to jest coś czego nic innego nie jest w stanie mi dać. Być obok niego przed obliczem Boga, tego, który nas stworzył, który dał nam tą miłość, to najcudowniejsza rzecz na świecie. Czułam dziś tyle miłości, że mogłabym nią cały wszechświat ze sto razy obdzielić i jeszcze mnóstwo zostałoby dla mnie ;)
W tak wielkim skupisku ludzi, jakim jest kościół nie bardzo można sobie pozwolić na gapienie się na siebie. Aczkolwiek ja i mój Bliźniaczy Płomień coraz bardziej kompletnie nic sobie z tego nie robimy ;) Na szczęście w obojgu nas zachowały się jeszcze resztki racjonalnego myślenia i czasem odwracamy wzrok. Jednak te chwile, gdy wzrokiem z powrotem wracam do niego, a on już na mnie patrzy z tym ogromem miłości w oczach i na twarzy… nie dość, że zapiera mi dech w piersiach, porusza wszystkie motyle w brzuchu, to jeszcze sprawia, że zapominam o tym, co jest wokół mnie. Dziś patrząc na niego doznałam całkowitego zaniku pamięci i zapomniałam połowy modlitwy! Gdy zorientowałam się, że przestałam mówić i nawet nie wiedziałam, co mam dalej mówić, to zrobiło mi się głupio. Spuściłam głowę i uśmiechnęłam się pod nosem :D A żeby było śmieszniej, to ja nawet nie rozumiałam, co ludzie mówią. Zupełnie tak, jakbym nie rozumiała przez chwilę języka polskiego. To było dość dziwne doświadczenie…
W każdym bądź razie wszystko po chwili wróciło do normy. Ciekawe czy jeszcze coś ma zamiar mnie zaskoczyć? ;)

Korzystając z okazji chcę Wam wszystkim życzyć, abyście tegoroczne Święta Wielkanocne przeżyli najlepiej, jak tylko możecie. 
Niech nastrój tych Świąt przybranych wiosenną radością i beztroską, utrwali się w Waszych sercach na długi czas i pozostanie z Wami także w poświątecznej codzienności :)
Niech Pan Bóg Wam błogosławi!