Tak szybko stałeś się wszystkim

Ze wszystkich wierszy, które napisałam dla mojego Bliźniaczego Płomienia, ten jest chyba moim ulubionym:

Tak szybko stałeś się wszystkim,
że nawet nie zdążyłam wziąć głębokiego oddechu.
Nie zdążyłam mrugnąć powiekami,
ani przełknąć śliny.
Serce nie zdążyło wykonać nawet jednego uderzenia,
a w głowie nie zakiełkowała ani jedna myśl.
Tak szybko stałeś się wszystkim.

Uwielbiam ten wiersz dlatego, że jest taki prawdziwy. Jest pisany na faktach. Dokładnie tak było. Mój Najdroższy stał się wszystkim zanim zdążyłam zrobić cokolwiek. Nawet nie zdążył całkiem wyłonić się zza ścianki, gdy wychodził z zakrystii, a ja już czułam, że go kocham. I to jest piękne.