John Steinbeck – East of Eden

Rozprzestrzeniał się od niej jakiś rodzaj światła. I wszystko zmieniło kolor. I świat się otworzył. I dzień był wystarczająco dobry, aby się obudzić. I nie było żadnych limitów. Ludzie na świecie byli dobrzy i piękni. A ja już się nie bałem.

John Steinbeck – East of Eden

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.