Porada dla Bliźniaczego Płomienia, który ucieka

Duszyczki moje kochane,
ponieważ już mniej więcej wiemy, jak to jest z tymi naszymi Runnerami (uciekającymi), przetłumaczyłam dla Was fajny artykuł, ale ograniczając się jedynie do porady dla Runnera. Mi samej wiele dało przeczytanie tego, bo dzięki temu bardziej rozumiem nie tylko swój Bliźniaczy Płomień, ale i samą siebie, gdyż jak wiecie, to wszystko jest ze sobą ściśle powiązane. Nie obyło się bez łez w oczach, ale dałam radę :)
Miłego czytania i zrozumienia Runnera Wam życzę :)

Wasza Taryn.

Jeśli przeczytałeś o Runnerze (uciekającym) i zdałeś sobie sprawę, że to Ty, oto porada…

Przestań uciekać

Pierwszą rzeczą, jaką musisz zrobić, serio, to przestać uciekać. Próbowanie uciec od tej sytuacji jedynie rozciąga tą bolesną i dezorientującą fazę (dezorientującą dla Ciebie i bolesną dla Twojego Bliźniaczego Płomienia).

Jeśli postarasz się zrozumieć, co naprawdę się dzieje i zaczniesz współpracować ze swoim partnerem, to będzie to łatwiejsze zarówno dla niej/niego, jak i dla Ciebie.

O tyle o ile irytacja i zdezorientowanie są w to zamieszane, wierz mi, nie są prawdziwe. Ty możesz to widzieć, jako coś znaczącego, ale te rzeczy są niczym, jeśli rozważysz głębię tego świętego związku.
Zrozumiesz wszystko lepiej, gdy osądy (czyli to, co właściwie powoduje irytację i zdezorientowanie) odejdą… tymczasem po prostu postaraj się stanąć z tym twarzą w twarz i przestań od tego uciekać.

I oczywiście to wszystko zniknie… a Ty zostaniesz z perfekcyjnością tej boskiej miłości, bo tak naprawdę o nią w związku Bliźniaczych Płomieni chodzi.

Słuchaj swojego serca

Związek lub połączenie między Bliźniaczymi Płomieniami jest właściwie z natury duchowe. Twój umysł nie musi rozumieć tych rzeczy.
Najlepsza porada, co robić i czego nie robić przyjdzie z Twojego serca…czyli stąd, gdzie mieszka Twoja dusza…

Rób to, co czujesz, że chcesz robić. Idź za głosem z wewnątrz…
Analizowanie spraw zbyt dużo, tak naprawdę Ci nie pomoże w związku Bliźniaczych Płomieni.
Po prostu podążaj za swoimi uczuciami.

Tak, jak było to wytłumaczone w poprzednim artykule, prawdopodobnie jesteś świadom miłości jaką czujesz do swojego Bliźniaczego Płomienia… bo nie ma takiej opcji, że tego nie czujesz, bo tak naprawdę do tego właśnie zostałeś stworzony… do Miłości… i prawdopodobnie po prostu próbujesz zignorować to uczucie, bo Twój umysł mówi Ci, że to nie wypali… To co Twój umysł wie i mówi Ci, jest na podstawie doświadczeń z obecnej inkarnacji. Wierz mi, Twój umysł nie ma bladego pojęcia, o co chodzi w związku Bliźniaczych Płomieni… nie wie, co działo się między Wami przez te tysiące lat… i dlatego będzie mówić Ci co robić, na podstawie tego, czego doświadczyłeś w tym życiu… co oczywiście działałoby w każdym innym normalnym związku, ale nie w tym.

Sugerowanie się logiką nigdy nie jest dobrym pomysłem, gdy jesteś w związku Bliźniaczych Płomieni. Po prostu podążaj za sercem. Rób to co czujesz.

Uwierz, że to jest PRAWDZIWE

Ktoś faktycznie stworzony dla Ciebie… to wydaje się być nieprawdopodobne na pierwszy rzut oka, bo pewnie nigdy czegoś takiego nie widziałeś, ani nie słyszałeś o takim czymś wcześniej.
Wiedz, że jest do duchowa prawda, do której świat się przebudza.
O Bliźniaczych Płomieniach pisano teksty już tysiąc lat temu. Poszukaj sobie tego, jeśli chcesz.
To po prostu nie było czymś powszechnym, aż do teraz, a większość ludzi nie była tego świadoma. Teraz, gdy świat wkracza w Erę Wodnika, wiele Bliźniaczych Płomieni wraca do siebie… tak jak Wy :)

Tak, są jeszcze jakieś małe sprawy, czy problemy do opanowania, ale gdy tylko przez to przebrniesz, tam jest miłość… I tylko miłość… Bezgraniczna, Wieczna Miłość…

I jeśli już zdałeś sobie sprawę, co się dzieje…
Mówię Ci, nie trać ani jednego dnia…
Przez cały ten czas, gdy Ty uciekałeś, Twoja miłość była pogrążona w bólu…
największym bólu na świecie, przez to, że byliście rozdzieleni…
A wiedząc to wszystko i nadal nie być zdolnym do zrobienia z tym czegoś… i czuć największą intensywność tej najświętszej miłości, nie mogąc jej wyrazić… to są takie rzeczy, których tak naprawdę nie określą nigdy żadne słowa…
I to jest emocjonalnie intensywne… i jakże bardzo bolesne… szczególnie dla kobiet, które są bardziej wrażliwe niż mężczyźni…
Wiem, bo przez to przechodziłam… i wiem, jak budziłam się każdego dnia, czekając aż to wszystko się skończy… po prostu czekając na powrót mojego Runnera…
Ciesz się, że właśnie to zrozumiałeś…
I po prostu idź po nią (lub niego)…
Jestem przekonana, że ona/on już nie mogą się doczekać, aby być w Twoich ramionach… :)

Źródło:
http://www.twinflamesigns.com/twin-flame-relationships-2/advice-for-twin-flame-runner

7 Komentarze

  1. runner a kto to taki???każdy z nas takim jest, bo Taniec Bl Pł takim własnie jest. Raz ON raz JA nie ma uciekającego i nie na tego, który goni. Ludzie, obudźcie się… to jest na zasadzie odbijania piłeczki.
    Kto zadał pytanie sotatni – ten czeka
    A Bl Pł zawsze sie odezwie, choćby za 2 miesiace… to pewne

  2. To jest kwestia sporna, bo np. ja po rozmowie z Bliźniakiem, czyli od maja, wysłałam 3 SMSy i na żaden nie odpisał… Jeden wysłałam dzień po rozmowie, żeby mu się przyznać, że dobrze wyczuł, że jest coś jeszcze… Drugi napisałam tydzień przed jego wyjazdem, z zapytaniem, czy mogę do niego przyjść… A trzeci napisałam z pozdrowieniami z wakacji i z wyznaniem, że go brakuje każdego dnia… I co? Nic :)

  3. A on uciekł…Powiedział ,że to nie dla niego…że go to zabija ta tęsknota ,miłość ,pragnienie…A teraz on zabija mnie ciągłą telepatią, zaspokajaniem swojego pożądania,które gwałtownie budzi mnie i zmusza do robienia tego co i on….Zabijają mnie jego słowa wypowiadane w formie pytań do mnie…Jego przepływy energii wyczerpują mnie niesamowicie.,..A ja nic nie mogę zrobić by wrócił…Nic jedynie odpowiadać twierdząco na pytania jakie wysyła do mnie…I czekać na to,że wreszcie zrozumie co czuje…Kocham Cie I…

  4. śmieszne ale mój blizniak odpowiada na moje słowa ale negując a wcześniej odpowiadał twierdząco zanim postanowił o rozstaniu….

  5. Justyna to jak on odszedł skoro sie jednak widujecie ? Moze zrozumie swój błąd i jednak sie polaczycie :)

  6. Tutaj nie ma błędów ;)
    Jest PLAN i trzeba go zrealizować ;)

  7. Mój odchodził ze słowami że najbardziej na świecie pragnie móc (być w stanie) być ze mną i gdyby istniało cokolwiek co mógłby zrobić by pozbyć się tej niemocy, zrobiłby to… Powiedział że najbardziej boli go to, że kiedyś pojawi się ktoś inny, na co odparłam że będę czekać, że możemy wrócić do tej rozmowy za np siedem lat, bo wtedy każde z nas będzie już innym człowiekiem. Powiedziałam że nie możemy stwierdzić teraz co wtedy będzie a co nie będzie możliwe. Nigdy nie zapomnę jak chwiał się na nogach odchodząc, Patrzyłam aż nie zniknął mi całkiem z oczu…
    I czekam… To rozstanie sprawiło że zaczęłam się zmieniać, minęło ponad pół roku, a ja jestem innym człowiekiem, jakby moje wewnętrzne fundamenty zostały przeprojektowane i przebudowane.

    Najzabawniejsze jest to, że nie potrafię odczuwać tego rozstania jako rozstania, dla mnie to tylko czasowe rozdzielenie… Hmm… może nie tylko dla mnie… Odchodząc na zawsze nie odmawia się kilkakrotnie przyjęcia swoich kluczy i raczej wyrzuca się czyjąś szczoteczkę do zębów, prawda?
    Pociesza mnie to że mój TF jest w pełni świadomy bliźniaczego połączenia

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.