Jakie to uczucie?

Szkoda, że nie mogłeś siebie dziś widzieć. Wyglądałeś jak ten słodki mopsik. Takie miałeś spojrzenie, gdy wychodziłam… A swoją drogą, jakie to uczucie widzieć mnie wychodzącą? Wiem, że byłeś pewien, że zostanę, a tu taki zonk – wyszłam. A gdy szerokim łukiem omijałam Twoje spojrzenia? Jakie to uczucie? Jakie to uczucie być ofiarą mojej obojętności? No jakie? Pewnie takie samo, gdy ja tego doświadczam od Ciebie. Czułeś ból, niepewność, a w Twojej głowie było tysiąc myśli na minutę, prawda? Nie wiedziałeś co się dzieje, BAŁEŚ SIĘ, że coś się zmieniło, prawda? Że przestałam Cię kochać… Ale w głębi serca dobrze wiesz, że nie przestałam i nigdy nie przestanę.

Ty cholerny szczęściarzu!

Kocha Cię kobieta, która odnalazła dzięki Tobie Boga, która wie, że Bóg mieszka w Tobie. Bóg i Ty jesteście największymi miłościami tej kobiety. Czy zdajesz sobie z tego sprawę? Czy wiesz co masz? Czy wiesz, że MASZ WSZYSTKO?

2 Komentarze

  1. Najbardziej przykre jest to, że oni chyba nie doceniają….przyjęli za pewnik, że jesteśmy…..aż mi czasem żal samej siebie

  2. Dokładnie, ja mam tak samo… żal mi samej siebie… A co do ich niedoceniania, to ja tu się strasznie biję z myślami, bo z jednej strony wiem, jak to działa z tymi Bliźniaczymi Płomieniami, a z drugiej strony odzywa się ego, które mówi, aby wierzyć w stare schematy…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.