Jakie to uczucie?

Szkoda, że nie mogłeś siebie dziś widzieć. Wyglądałeś jak ten słodki mopsik. Takie miałeś spojrzenie, gdy wychodziłam… A swoją drogą, jakie to uczucie widzieć mnie wychodzącą? Wiem, że byłeś pewien, że zostanę, a tu taki zonk – wyszłam. A gdy szerokim łukiem omijałam Twoje spojrzenia? Jakie to uczucie? Jakie to uczucie być ofiarą mojej obojętności? No jakie? Pewnie takie samo, gdy ja tego doświadczam od Ciebie. Czułeś ból, niepewność, a w Twojej głowie było tysiąc myśli na minutę, prawda? Nie wiedziałeś co się dzieje, BAŁEŚ SIĘ, że coś się zmieniło, prawda? Że przestałam Cię kochać… Ale w głębi serca dobrze wiesz, że nie przestałam i nigdy nie przestanę.

Ty cholerny szczęściarzu!

Kocha Cię kobieta, która odnalazła dzięki Tobie Boga, która wie, że Bóg mieszka w Tobie. Bóg i Ty jesteście największymi miłościami tej kobiety. Czy zdajesz sobie z tego sprawę? Czy wiesz co masz? Czy wiesz, że MASZ WSZYSTKO?