O miłości karmicznej i nie tylko

Dziś podzielę się z Wami kolejnym ciekawym artykułem. Uważam, że takie artykuły są bardzo potrzebne zarówno osobom, które przez to wszystko przechodzą, jak i osobom, które mają takich ludzi wśród znajomych. ZROZUMIENIE jest bardzo ważne.
A oto i sam artykuł.

Mówi się, że sensem życia jest miłość-jedna z cnót boskich. Pozostałe cnoty to wiara i nadzieja, a ja dodaję do nich jeszcze współczucie. Szczęścia doświadczamy wtedy, kiedy nasze serce przepełnione jest właśnie tymi darami, ale przede wszystkim miłością. Kiedy brakuje wiary pojawia się gniew, złość, pretensje do ludzi, kontrolujemy innych i swój los, łudząc się, że w ten sposób uzyskamy bezpieczeństwo.

Gdy przestajemy wierzyć, kończy się nadzieja, ale miłość jest najsilniejsza i gdy jest prawdziwa, nie kończy się nigdy zupełnie jak w piosence Ordonówny: „miłość Ci wszystko wybaczy… miłość tak pięknie tłumaczy i zdradę, i kłamstwo, i grzech”. Stara to piosenka, ale jakże ponadczasowa, niesie ze sobą odwieczną prawdę, że gdy miłość jest prawdziwa, taka z głębi duszy i serca, wybaczyć potrafi wszystko, bo liczy się po prostu miłość, a nie fakt kłamstwa, czy zdrady, czy wypowiedzianych słów, które zraniły duszę. Szczęścia doświadczamy także wtedy, gdy postępujemy i odnosimy się do ludzi łagodnie i z uczuciem a krytykowanie innych jest nam obce. Wszystko ma swój właściwy czas i przychodzi do nas w odpowiednim momencie. Czy wiesz, że to co nas spotyka, nie jest przypadkowe, lecz nabiera głębszego sensu?. Gdy spotyka cię miłość od pierwszego wejrzenia, czy rozumiesz to co się właśnie stało?. Uczucie deja vu podpowiada, że byliśmy z kimś w innym wcieleniu. Deja vu to intensywne odczucie, kiedy widzi się człowieka po raz pierwszy, a ma się wrażenie, iż zna się go od wieków, że już kiedyś się go spotkało. Wyczuwa się specyficzną bliskość łącząca osoby, a porozumienie istniejące od samego początku jest tak głębokie, jakby po latach odnalazły się dwie stęsknione dusze. Jedno spojrzenie, niewyjaśniona pamięć „tego głosu” jak we wspomnieniach rozpoznajesz drobne, z pozoru mało znaczące ruchy, gesty, zachowania. Okazuje się, że łączą was te same miejsca, doświadczenia w dziwnym przebiegu życia, podobne doświadczenia z dzieciństwa, wyjątkowa zgodność cech i dążeń, podobieństwo poglądów i celów życiowych, a nawet czasami zamiłowanie do np.: tej samej marki samochodów, podróży i stylu życia. Okazuje się, że pasujecie do siebie pod każdym względem i w zasadzie nic nie trzeba zmieniać, a jednak miłość karmiczna, chociaż wzajemna, bywa niespełniona z różnych powodów. Nieprzypadkowo spotykamy tych czy innych ludzi w swoim życiu.

Dla każdego z nas istnieje przygotowany scenariusz zadań do odrobienia, a los troskliwie szuka sposobności, by na naszej drodze pojawił się partner nadający się do tego celu. Mówi się, że osoby są sobie przeznaczone. Łatwym i szybkim sposobem potwierdzenia relacji karmicznej jest analiza numerologiczna dat urodzenia tych osób. Objawy poszukiwania dusz są widoczne w życiu każdej z nich poprzez niezrozumiałe osamotnienie uczuciowe, nazywane często tęsknotą karmiczną, którą próbuje się zagłuszyć kolejnymi romansami, nałogami (papierosy, alkohol, narkotyki) lub też typową skrajną samotnością, pracoholizmem, twórczością w postaci malarstwa, poezji czy innych form artystycznej działalności jako autoterapii dla swojej umęczonej tęsknotami duszy. Jednak nie dają zadowolenia ani sława, ani pieniądze, ani żadne rozrywki towarzyskie. Jest się głęboko nieszczęśliwym i nie wie się dlaczego. Tęsknota za niespełnioną miłością karmiczną jest zawsze cierpieniem i niestety nie da się jej zamaskować w pozornie udanym życiu lub związku z kimś innym. Wcześniej lub później dochodzi do spotkania z miłością karmiczną, bo cały wszechświat temu sprzyja. Miłość ta nie rodzi się powoli, ale nagle, wystarcza jedno spojrzenie i następuje rozpoznanie duchowe osób. Można powiedzieć, że spotkanie miłości karmicznej jest jak piorun, magia, szaleństwo. Miłość ta domaga się spełnienia wbrew rozumowi, interesom, wygodzie życia. Domaga się od wieków zjednoczenia duszy i ciała. Samo spojrzenie, nie wspominając o dotyku osób związanych relacją miłości karmicznej doprowadza do ekstazy i oszołomienia. Duchowo kochającym się ludziom siła miłości karmicznej pomaga wyrzec się fizycznej bliskości, mimo pragnienia zjednoczenia. Zwykła z pozoru rozmowa o nieistotnych sprawach taka, która tworzy pozorny dystans, jest rozkoszą jaką daje to spotkanie, jest też momentem, w którym można ochłonąć z wrażeń i ułożyć w głowie uczucia z próbą ich zrozumienia.

Takie spotkania z jednej strony są upragnione, ale też przerażające i zaskakujące z drugiej. Ludzie mają wrażenie, jakby znali się od dawna. Jednocześnie pojawia się nieśmiałość, speszenie, zawstydzenie, zagubienie czasami chęć ucieczki, lęk, stres. Cechą charakterystyczną jest zdolność do telepatycznego rozumienia uczuć, tęsknot drugiej osoby, wzajemne czytanie swoich serc i dusz, wzajemne pragnienie siebie wbrew oficjalnym zachowaniom. Taka mieszanka szoku i strachu przed odkryciem własnych tajemnic serca. Spotkania z karmiczną miłością nie są łatwe. Podstawowym problemem są lęki mentalne, słabości, i inne przeszkody. Spotkania osób z karmicznej miłości rzadko też wypadają w sprzyjających okolicznościach i czasie. Dzieje się tak dlatego, że miłość ta była w innym wcieleniu zmarnowana, gdyż jedna z osób zbyt łatwo się jej wyrzekła. Ta osoba, która bardziej zawiniła, będzie mieć więcej utrudnień, aby tę karmiczną miłość dopełnić dla spokoju obu dusz. Prawdą jednak jest, że druga osoba cierpi tak samo, bo cierpień z powodu miłości karmicznej nie da się uleczyć. Można tylko poprzez intensywny rozwój duchowy nauczyć się z tym żyć, i niestety nadal tęsknić, wciąż mając nadzieję, że stanie się cud uświadomienia sobie, że właśnie o tę miłość i osobę chodziło od zawsze, od wieków i jest tą wytęsknioną duszą. Uświadomienie to jest możliwe, jeśli wyłączy się logiczne myślenie i przestanie się oceniać sytuację. Logika jest wymyślona przez świat i jest dla tych, którzy nie wierzą lub wierzą tylko w siebie, a nie w coś wyższego. Jedno jest pewne, że jeśli doświadcza się karmicznej miłości, to dostało się szansę z niebios na uregulowanie trudnej relacji z drugą osobą. Żeby jednak wykonać to zadanie duszy, potrzeba zgodności obu stron i z tego też powodu miłość ta może rozwinąć się w dwóch kierunkach.

Pożądanym i wskazanym kierunkiem jest jej rozkwit, ponieważ korzyści są ogromne. U obu osób dotkniętych zjawiskiem karmicznej miłości, które dały sobie szansę uregulowania relacji poprzez spełnienie w miłości, znika strach, pojawia się ogromna siła wewnętrzna, spokój, ukojenie, dusze przestają być chore, pojawia się światło i nadzieja. Spełnienie tej miłości jest najlepszym z możliwych wyborów, bowiem człowiek w swej naturze musi kochać, czy tego chce, czy nie. Miłość jest niesłychanie ważna, bo to ona daje życie, człowiek tak naprawdę rodzi się wtedy, gdy kocha. Energia miłości to duchowe przeżycie mające uzdrawiającą moc. Udany związek i wielka miłość mogą zaistnieć wtedy, kiedy wzajemnie nie ograniczamy własnej wolności, czyli dajemy sobie prawo do swobodnego życia z jednoczesnym orbitowaniem jakby obok siebie i wokół siebie, wówczas relacja rozkwita, jest pełna miłości, nie ma miejsca na zdradę, na jakieś nierozwiązywalne problemy. Jeśli jesteśmy gotowi do tego, by kochać prawdziwie, to pozostaje tylko kochać, kochać i kochać, a wszystkie problemy same znikną. Jeśli jednak rozum dokona chłodnej analizy i wyrzekniemy się tej miłości, a więc pójdziemy w drugim kierunku, miłość ta zniknie. Być może w naszym życiu, nigdy już nie zaznamy miłości tak niezwykłej, ponieważ nie zaznamy spokoju własnej duszy. Dusza jest chora, gdy brakuje jej miłości, a to przekłada się na jakość naszego życia. Warto się nad tym zastanowić, bowiem miłość jest zawsze darem nieba. Cierpimy i chorujemy do momentu, kiedy zaczniemy wybierać miłość zamiast lęku, a zła karma kończy się wtedy, gdy przychodzi uduchowiona miłość wraz z jej spełnieniem. Należy rozwijać się przez miłość, a nie przez umartwianie. Uważam, że jeśli się kocha to trzeba okazywać miłość i nie czekać, aż druga osoba odważy się ją okazać. A już najgorszym z logicznych wyborów naszego ego jest ucieczka i milczenie. To właśnie przez nasze ego często cierpi dusza, ponieważ czasami tak trudno mu uwierzyć, że nad chmurami świeci słońce…

Źródło:  
http://www.rudja.com.pl/