Christopher Poindexter – wiersz

Wiatr pachniał 
jej włosami tamtego dnia,
ziemia ubrana była 
w zapach jej 
zimowej skóry.

Zacząłem odnajdywać ją we wszystkim - 
w deszczu, w gwiazdach, w drzewach 
w księżycu – to wszystko krzyczało 
jej imię. 
Na moment palące 
wspomnienie jej owinęło się 
wokół świata, 
mówiąc do mnie językiem 
duchów.

Ona nie ma pojęcia jakie 
to piękne kochać 
ją na odległość.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.