Pablo Neruda – Sonnet XVII

Kocham Cię nie wiedząc
jak albo kiedy albo skąd.
kocham Cię po prostu,
bez żadnych zawiłości czy dumy;
więc kocham Cię, bo nie znam
nic innego niż to:
gdzie ja nie istnieję, ani Ty,
tak blisko, że Twoja dłoń
na mej klatce piersiowej jest moją dłonią,
tak blisko, że oczy Twe się zamykają,
gdy ja zasypiam.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.