Cierpliwość

„Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie.”
~ Jean-Jacques Rousseau

Zobaczyłam dziś ten niezwykle mądry cytat i od razu pomyślałam, że muszę napisać o cierpliwości, jakiej uczy relacja z Bliźniaczym Płomieniem.
W zwykłych związkach wszystko dzieje się szybko. Już, teraz, natychmiast. Pierwsze spotkanie, kilka randek albo i nie, chwila, moment i już pocałunki, sex itd. W związkach Bliźniaczych Płomieni tak nie jest. Tu na początku jest przede wszystkim SZOK, że pierwszy raz widzisz kogoś na oczy, a masz wrażenie, że znasz tą osobę i czujesz, że ją kochasz. Taki szok może trwać dobrych kilka miesięcy, a nawet i lat. I mimo, że najchętniej byś się zapytał, czy obiekt Twojego uczucia, czuje tak samo, to jednak czekasz i obserwujesz dalszy rozwój wydarzeń. Czekasz i czekasz i tak naprawdę nic się nie dzieje, ale dzieje się dosłownie wszystko. Zmieniasz się TY i TWOJE postrzeganie świata. Zmieniają się różne nawyki, przyzwyczajenia. Nic już nie jest takie, jakie było przed spotkaniem Bliźniaczego Płomienia. Nagle zaczynasz rozumieć, że ani foch z przytupem, ani obraza majestatu nie podziałają, gdy czegoś bardzo chcesz. I niby możesz wszystko, ale tak naprawdę, to nie możesz NIC. Nie możesz wpłynąć na swój Bliźniaczy Płomień, nie możesz mu nakazać, żeby się szybciej przebudzał, bo Ty już tu wytrzymać nie możesz. I mimo,że aż Cię skręca w środku, to wiesz, że jedynym sposobem na to wszystko jest cierpliwość. Ona sobie spokojnie w Tobie kwitnie i umacnia się z każdym dniem takiego czekania. I pewnego dnia łapiesz się na tym, że nadarza Ci się okazja wprost idealna do porozmawiania z Twoim Bliźniaczym Płomieniem, ale nie robisz nic i to nie dlatego, że nie chcesz albo coś, ale dlatego, że wiesz, że czujesz, że to nie ten moment jeszcze i że nie możesz nic przyspieszać. Cierpliwość zaczyna brać górę, a Ty nagle odkrywasz, jak bardzo cierpliwym człowiekiem jesteś.
Dzięki Twojej cierpliwości wszystko zaczyna przynosić pozytywne skutki. Twoja cierpliwość wobec siebie, wobec innych, a w tym wobec Twojego Bliźniaczego Płomienia nagle staje się nieskończona, bezkresna. A potem zatrzymujesz się na chwilę, łapiesz oddech, spoglądasz „za siebie” i nie dowierzasz, że dałeś radę. Że jesteś już tak daleko od tego co było, a tak blisko tego co będzie.
Miłość cierpliwa jest…

5 Komentarze

  1. Prześliczny artykuł, który mnie naprawdę wzruszył, bo pokrywa się tak bardzo z moimi osobistymi odczuciami.
    Rozumiem Panią w 100%, gdyż przeżywam to samo. Jeśli miałaby Pani ochotę to mogłybyśmy porozmawiać i wymienić się doświadczeniami – podałam e-mail i czekam na wiadomość. :) POZDRAWIAM!

  2. Dziękuję za komentarz i bardzo proszę nie mówić do mnie na „Pani” :)
    Na pewno się wkrótce odezwę :)
    Pozdrawiam :)

  3. myślałam , że nie mam już łez…moje oczy zasnuły się ich kotarą…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.